Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
PAniAg może ten spokój stąd, że już jutro się u Ciebie wyjaśnij. Ale daj nam znać.
No 3h spaceru w ciąży to ciężko... Chociaż jak byłaby wiosna taka w pełni to ja uwielbiam chodzić.
Bettina pewnie z nadmiaru czasu. Jakbym wymyśliła jakieś zajmujące zajęcie to pewnie większości z tego bym nie wyczytała
Mój Mąż z okazji urodzenia dziecka planował kupić mi express do kawy. Taki z ubijaniem mleka i mieleniem ziaren. Ale powiedziałam mu, żeby nie kupował, bo mamy teraz inne wydatki, a ja mogę mieć w dalszym ciągu jakąś rzecz o której nadal będę sobie marzyć
Ja sobie sama zrobię prezent . Mąż mówi że mam sobie kupić co chce i za ile chce chyba wie co mówi . Ja też kupie sobie coś z biżuterii a może zegarek .
Ach dziewczyny w dwupaku-jak ja was rozumiem! To czekanie juz czlowieka dobija! U nas polozna mowila, ze od czasu do czasu lampke wina mozna wypic, zwlaszcza przed porodem na rozluźnienie, ale jak juz tyle wytrzymalysmy to po co nam ta jedna lampka na sam koniec?
Ja mojego pytałam czy przewiduje jakis prezent, a on do mnie, ze pierwsze słyszy o takiej "tradycji" i sie smieje, ze najwiekszym prezentem bedzie nasza córcia no ciekawa jestem czy chociaz jakies kwiaty dostane?
Podobno jest takie wyliczenie niemieckiego lekarza: data ostatniego okresu+7dni-3miesiace+1 rok i wtedy wychodzi mi dokładnie 27 lutego
Bettina ma racje nasze dni i tak sa juz policzone
PaniAg kciuki za jutro, moze wrocisz juz ze swoim malenstwem do domu?