• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Kamisia nie czarujmy się ze się wyrobimy. Zostały dwa dni wiec marne szanse. Ja się zaczynam czuć jak taka tykajaca bomba . W sumie to ciulowo z tymi porodami ze się nie zna dnia ani godziny. Nawet gdybym miała rodzic za 2 tyg to po prostu chciałabym to wiedzieć żeby bez sensu się nie obserwować i nie nakręcac przy każdym zakłóciu w dole brzucha.
 
Magdalena ja wczoraj pod tym względem też miałam kryzys. tu zaboli tam zacmi ty chcesz żeby to było już a tu zonk. Dziś jakoś staram się o tym nie myśleć dopóki mam zajęcie. W ogóle mam wrażenie ze ta ciąża trwa wieczność . No i męża szwagier ginekolog mnie "pocieszyl " , że jest tendencja jak pierws ciąża przenoszona (a w moim przypadku tak bylo) to i druga też może być ... Wiec tydzien murowany jeszcze. Chyba,że się zlituja te nasze dzieciaczki :-)
 
Nie sugeruje się tendencjami. Ja nie przenosiłam pierwszej a teraz gin mówi ze na pewno przenoszę wiec jedno z drugim nie ma nic wspolnego. No chyba ze urodze dziś bo Amelka wyskoczyła dwa dni przed terminem.
 
A co z mkvet? Moze u niej jest juz po? Bo cos sie nie odzywa ;) a ona była przede mna...

Ja wczoraj bylam jeszcze na wizycie u ginekologa i nic nie wskazywało na poród. Rano wstalam po 8, poszlam do toalety, majtki mokre i wody sie saczą. Wzielam prysznic, mojego wysłałam na zakupy, zjedlismy sniadanko, wyszykowalam sie i pojechalismy do szpitala, zeby sprawdzic czy to na pewno wody. Okazało sie, ze tak. Ktg w porzadku, ale skurcze praktycznie zadne. Porobili badania, "zakwaterowali", dostałam obiad i na 14 mam kolejne ktg. Leze i odpoczywam :)
 
Dużo zdrówka dla Was i Dzieciaków Magda i Bozienka!!

Ja właśnie wróciłam z długiego spaceru. Rano miałam kryzys psychiczny, nocka nieprzespana bo olbrzymie bóle brzucha i stawów, ale bez skurczy. Niedobry Beemiku miałaś czekać na swoją kole j;)!! Już zaczęłam się godzić z tym, że pewnie skończy się na wywołaniu 4 marca. Mam chyba wszystkie możliwe objawy przedporodowe poza skurczami i odejściem wód, tylko, że niestety prowadzą donikąd.
 
U nas Dzien Glodomora. Bez dokarmiania ani rusz......

O Beemik! U mnie gin tez przyspieszyli porod po badaniu. Tak,ze odeszly potem wody. No ale skonczylo sie cc.
 
U mnie dalej brak skurczow. Polozna proponowala mi jakis żel po którym miałyby sie zaczac silne bóle, ale musiałabym lezec pod ktg przez 2 godz i potem musieliby dziecku podac jakies srodki na uspokojenie(bo podobno to tak na dziecko wpływa) i gdyby to nie pomogło to nawet mogłoby sie zakonczyc cesarka.Niezle mnie nastraszyła. Powiedziałam, ze wole poczekać do jutra. Moze cos sie naturalnie zacznie dziac, a jak nie to bedziemy sie wtedy martwic...ech zawsze cos. Myslałam, ze to juz a i tak musze czekac ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry