Dwa dni nie zaglądałam, a tu tyle do nadrobienia... :-)
Landrynka - ja też się witam. I też już mam dwójkę, tylko różnice zdecydowanie mniejsze. Podziwiam za pracowitość, ja mam taki kryzys od kilku dni, że ledwo ze zrobieniem obiadu się wyrabiam...
Milenia - dobrze, że wszystko jest ok :-) a głupim gadaniem lekarza się nie przejmuj - wskazania (jeśli dobrze pamiętam), jest od 35 roku. Może sam takie badania prywatnie robi ;-)?
Co do informowania innych - to tylko mój mąż na razie wie. Z innymi mi się nie spieszy, szczególnie że jakiegoś szału radości się nie spodziewam ;-)