reklama

Lutowe mamy 2016

O rety, u nas Hanula zarządziła pobudkę o 6.30, dopiero przed chwilą zasnęła :shocked2:
Moje dziecko chyba zapomniało jak w dzień się samodzielnie zasypia. :-( :( Kręci się, macha kończynami i wiadomo jak to się kończy, płacz bo zmęczona. Wieczorem zasypia sama w łóżeczku, w wózku też a w domu jak przychodzi czas drzemki to kończy się płaczem a na rękach zasypia w ciągu kilku minut.

Ola jak ja Ci zazdroszczę tego wyjazdu. :zawstydzona/y: Też bym się chętnie gdzieś wyrwała. :blink:

Betula wszyscy polecają krzesełko z ikei ale moim zdaniem to już dla starszych dzieci co samodzielnie i stabilnie siedzą. Jego podstawową wadą moim zdaniem jest brak podnóżka.
Sama rozglądam się za jakimś fajnym krzesełkiem w przyzwoitej cenie.

Czy któraś już rozpoczęła rozszerzanie diety? :-) :)
 
reklama
Bettina - ja jestem właśnie fanką krzesełka z ikei - ale my rozszerzanie zaczynamy późno i raczej BLW - przy takim podejściu sprawdza się świetnie. Tanie, proste, łatwo się czyści, dziecko prosto siedzi (na początku to może minus, ale takie krzesełko może służyć długo). Dzięki temu że jest niedrogie mamy jedno w domu i po jednym u dziadków, bo do wygodnego przewożenia nie jest przystosowane. Jedno dostaliśmy i blat był do wymiany, ale nasze po dwójce wygląda prawie jak nowe.
 
Zależy jak będą zainteresowani - ale tak średnio po skończonym 6 miesiącu. Tyle że początek rozszerzania u nas jest zupełnie na luzie. Skórka chleba, kawałki owoców do memlania, więc do tego jeszcze krzesełko nie jest niezbędne. Ale z tego co kojarzę to całkiem dobrze sobie starszaki w krzesełku radziły. Muszę sprawdzić na zdjęciach :)
 
Ja mam w planach jutro zaserwować młodej jabłko zobaczymy jak zareaguje. Krzesełko do karmienia miałam po starszej ale wydałam bo było tak masywne i zabierało dużo miejsca a młoda i tak chętniej jadła albo u kogoś na kolanach albo w bujaczku (oczywiście bujanie było wtedy zablokowane).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry