Moj Antoni tez juz by chcial siedziec, łepek podrywa jak tylko ma okazje. Ktoregos dnia, jak go tylko dotknelam, ze niby chce wziac go na rece to glowka od razu oderwana od podloza

a przy odbijaniu to mam wrazenie, ze akbym go postawila to by stal, bardzo mocno juz "tupie" tymi nozkami o moje uda... Jeju, jak ten czas szybko leci. Dzis w Łazienkach widzielismy pare z takim malym bobaskiem, moze ze dwa tygodnie mialo to dziecko i takie malenkie bylo! Az trudno mi bylo uwierzyc, ze moje tez takie bylo...
A my w czwartek mamy szczepienie. Powiedzcie mi, czy Wy teraz na te szczepienia chodzicie/jezdzicie same z dzieciaczkami czy ktos jeszcze z Wami jedzie, np.maz? Bo moj zwykle bierze sobie wolne i teraz tez wzial, ale jak jego mamusia sie dowiedziala to oczywicie komentarz w moja strone, zebym nie przesadzala i moglabym juz sama jechac...a ja nie wyobrazam sobie jechac bez niego. Przeciez Antos bedzie plakal, zawsze tyle sie dzieje wtedy na tym szczepieniu, ze mam wrazenie, ze nie ogarnelabym tego wszystkiego, a na pewno byloby mi ciezko.