Cześć dziewczynki, przeczytałam 20 stron i widzę, że kilka razy byłam wywołana do tablicy, więc szybciutko piszę. Po wizycie wszystko ok tylko nie mam pojęcia czemu mi zdjęcia nie dał, może zapomniał cyknąć fotkę... Dziecię ma 4 i pół cm i machało wszystkimi łapkami do mnie, noseczek ma, paluszki było widać, szczękę górną i dolną i w ogóle chyba dopiero teraz uwierzyłam, że tam mieszka człowieczek

Cudownie
Bozienka Ty czujesz już ruchy? Ja się właśnie zastanawiałam czy to możliwe, że to już. To druga ciąża, więc tym razem już wiem czego się spodziewać i te bulgotanie cały czas w jednym miejscu nie pasuje mi to ruchów jelit. Nawet nikomu nic o tym nie mówię, bo to trochę śmieszne jest
Mam już zwolnienie, mój lekarz wymyślił, że teraz wizyta co 2 tygodnie skoro chce zwolnienie, 100 zł za wizytę dodatkowo. Świnia, że tak powiem.
Czasu nie mam za dużo teraz, bo córkę trzymam w domu i nie puszczam do tej wakacyjnej przechowywalni dzieci. Jak we wtorek ją odebrałam z przedszkola to mi się słabo zrobiło, jak śnięta rybka, czerwona, potówka na potówce, te baby wzięły dzieci dwa razy na plac zabaw gdzie nie ma nawet cm cienia i gdzie było ze 50 stopni. Ręce opadają. Wieczorem ryk, ból głowy, wymioty, już chciałam z nią na pogotowie jechać, bo może jakiś udar... Na szczęście ją ochłodziłam i było ok.