Dzieki Margarita, czuje sie powoli jak wieloryb. Ubrania jeszcze pasuja ale staniki musialam wyrzucic :-) Samopoczucie w miare ok chociaz powoli zatrzynam odczuwac zmeczenie projektem, budowa, sprawami na juz. Rozmawialam dzisiaj z nasza pania architekt I szczerze ma z nami trudny orzech do zgryzienia.My mamy swoja wizje a ona musi dopasowac wymogi p.pozarowe sanepid itd. Ja staram sie jak najwięcej zalatwic poki jestem na miejscu I poki moge, ale chciałabym juz odpoczac I zaczac myslec o wyprawce, wozku, lozeczku itd. po prostu zwyczajnie zresetowac mozg na takie ciążowe sprawy. Wogole ciesze sie dziewczyny ze jestescie, bo nawet jak nie mam czasu napisac staram sie czytac na biezaco I naprawdę duzo mi to pomaga.