reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Może lepiej, żeby na chrzciny nie przychodziła niż jakby miała to negatywnie komentować. Współczuję mężowi, bo to w końcu jego mama nie chce być na chrzcie jego dziecka. Najważniejsze, że macie z mężem siebie nawzajem :-)
 
Kropek a jak daleko mieszkacie od niej? No my razem z tesciami tzn góra- dół i czasem mam poprostu dosyć..:( no ale żyć trzeba dalej
Heh ciekawe czy na nas kiedyś synowe nie będą tak narzekać ;) :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry