Hej dziewczyny, ja właśnie po wizycie. Wyszedł równo 6tc i termin na 10.02. Ogólnie wszystko jest ok, kropeczkę widać, serduszko też (ale myślę że tylko dlatego, że sprzęt jest dobry). Blizna tez wygląda nieźle i wszystko powinno pójść dobrze. Plamieniami (skoro są sporadyczne) mam się zbytnio nie martwić, ale duphaston mam przypisany. Tylko lekarz mnie drażni, bo wizyty chce częściej (a każda 150zl), do tego dodatkowe badania (bo 30 kończę w tym roku), a po ciąży najlepiej jak sobie implant założę... Ech...
Fatalny mam humor, a w sumie nie obawiam się ani przebiegu ciąży, ani tego co potem, ale i tak mam takiego dołka jak rzadko. Podobno to wina progesteronu :-| juz nawet córka chodzi za mną i mnie przytula... Mam nadzieję, że szybko mi to przejdzie.
Co do innych dolegliwości to mnie piersi nie bolą, ale swędzą. Ale mogę mieć inaczej, bo jeszcze karmię. Brzuch mnie już mniej boli niż wcześniej (nie mam nic przeciwko), tylko mdłości mam coraz gorsze.