reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Kropek mimo, że jestem po obfitym obiedzie i deserze to nie pogardze takimi pasztecikami :-)
Dzisiaj rano pierwszy raz delikatne glaskanie Szymona zamienilo się w kopniaki, chyba w Krakowie mu się spodobało ;-)
 
A ja zjadłam ciasto a teraz zagryzam:
 

Załączniki

  • 1442072396111.jpg
    1442072396111.jpg
    19,5 KB · Wyświetleń: 56
  • 1442072406935.jpg
    1442072406935.jpg
    29,4 KB · Wyświetleń: 56
Choco u mnie było podobnie, ale w końcu położyłam książkę o ciąży na stoliku nocnym z jego strony i przejrzał... W dodatku powiedziałam, że wszystkie moje nerwy dzieci czują i więcej, odczuwają te same emocje.
Naprawdę pomogło.
Jasne, ciąża nie choroba, ale to stan wyjątkowy. Wkurza mnie jak faceci tak mówią, bo jestem ciekawa jak oni by znosili, skoro dla nich nawet przeziębienie jest Wielką Chorobą.
 
Dzien wolny a ja zamiast odpoczywac to caly dzien cos robie. Czuje sie tez niezbyt dobrze, normalne ciazowe zmeczenie i mdlosci :/ ale dosc narzekania :P

Ja zrobilam pyszny rosolek jak ktora ma ochote to przychodzic :D
 
reklama
Jeszcze kapiel synka, utulenie go do spania, prasowanie i ogarniecie tego placu zabaw w domu :o a pozniej to juz chyba tylko sen bo na nic innego nie bedzie sily :)

Nowa Natka ogladaj filmow ile wlezie i relaskujace prysznice bierz na zapas ;) pozniej nie bedzie czasu ani ochoty :D :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry