Landrynko też mam takie dni. W zasadzie każdy od poniedziałku do piątku. Mąż w domu ok 22 godziny. Wszystko sama z dzieciakami, bez prawa jazdy, a szkoła daleko....Staraj się jednak minimalizować wszystko. Ja już wiem,że nie warto robić z siebie bohaterki. Kiedyś myślałam,że jestem niezniszczalna, jednak życie pokazało,że jest inaczej. Warto dbać o swoją odporność w ciąży, a sama wiesz,że na to ma wpływ wiele rzeczy

Odpoczywaj ile możesz, kiedy mąż jest w domu. Wszystko inne może teraz poczekać
Bozienko dopiero co sama zmagałam się z jakimś dziwnym bólem, a teraz Ty się bidulko męczysz. Mam nadzieję,że minie przez noc. Mi pomogła wtedy ciepła (nie gorąca!) kąpiel...Spokojnej nocy kochana :-)
Kasiaczek u mnie położna tak samo liczy tp, ale potem na usg wyznaczają swój i tylko ten się liczy do końca. Nie ważne w jakim tempie dalej rośnie dziecko, bo tylko do max 13 tc dzieci rosną tak samo. Później już indywidualnie każde ;-)