• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Ona tylko na początku tak się darła. Zamknęłam jej buzię jednym pytaniem "Czy pani sobie wyobraża, że ja świadomie i celowe spowodowałam kolizję i chciałam wyrządzić krzywdę swoim dzieciom czy komukolwiek innemu?" Zamilkła i wróciła do swojego samochodu. Później podeszła jeszcze raz, żeby przepchać ich auto na pobocze, bo blokowali jeden pas ruchu. Więcej się nie udzielała.
 
No kochane cuda wianki część kolejna :)
Okazało się że zginęły moje wyniki :D
Za parę minut doktor przypomniala sobie ze na pewno były.
Później ze zaczęła drukować ale nie skończyła.
A później zaproponowalam że może pójdę na oddział po nie. Nie chciala mnie wysłać bo jestem w ciąży.
Później mówi że ok jak chce mogę iść, za chwilę nie! Bo coś tam innego się drukuje i ze sami przyniosą..
Tiaaaa więc narazie mam czekać :) a tu co chwila najważniejsze pytanie pada "a który pani ma numerek"?
Juz mi sie z tego wszystkiego chce smiac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry