reklama

Lutowe mamy 2024

reklama
Aaa w ogóle moja mama się wczoraj musiała dowiedzieć. 🙈

Ale też jej wypowiedź była mega nie na miejscu...

Chciała żebym dzisiaj przyjechala wysprzątać, wyszorować całe auto i zabrać rzeczy z Auta i nosić samej wszystko na 3 piętro. (bo ona nie może bo chory kręgosłup)

No to musieliśmy powiedzieć że... hej nie mogę pomóc. Lekarz kazał mi nic nie dźwigać ani nie męczyć się z racji poronienia zagrażającego.
Nie mogę biegać na każde jej żądanie już... Sytuacja się zmieniła...

Reakcja mojej mamy: "A weź się nie nakręcaj, za jakies 2 miesiące będzie dopiero coś wiadomo"

To jej mówiłam że no... już wiadomo ale czekamy do 13 lipca na więcej informacji.

Ehh dosłownie bardzo mi było przykro.
 
Dziewczyny czy Wam też tak kondycja spadła? Właśnie przeszłam spacerkiem 300 metrów do sklepu i nie mam siły wrócić do domu 🙈 ludzie
Wcześniej aktywny tryb życia, bieganie 🙈 a teraz szok
 
Dziewczyny czy Wam też tak kondycja spadła? Właśnie przeszłam spacerkiem 300 metrów do sklepu i nie mam siły wrócić do domu 🙈 ludzie
Wcześniej aktywny tryb życia, bieganie 🙈 a teraz szok
Niestety tak, wczoraj byliśmy w zoo, na wieczór miałam dosłownie zakwasy od chodzenia 🤣 gdzie przed ciąża bieganie, treningi cardio itp😂🤣

A do tego mieliśmy z mężem jakaś kiepska noc, niestety dom już się mocno nagrzał, po 25 stopni w pokoju, ciężko się śpi w nocy 🥲
 
Ja też czekam do 13-go lipca. I tak już wczoraj rozkminiałam że przecież miałam zapalenie pęcherza i aż mi krew leciała z cewki moczowej, to może rzeczywiście stan zapalny rozregulował mi cykl i ciąża może być młodsza… Bardzo się denerwuję i też jakoś mocno się nie udzielam. Ale mam nadzieję że niedługo zacznę 🙂
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry