reklama

Lutowe mamy 2024

reklama
Ja byłam dzisiaj na IP ginekologicznej +sor, straszny ból boku, pleców, pachwiny, pośladka i już nawet nogi. Bałam się, że poroniłam. Po okropnym przyjęciu i przejściu przez wielu lekarzy (3 oddziały) stwierdzono rwę kulszową.
Fasolka żyje i ma się dobrze - już 2,58cm szczęścia 🥰
Dostałam kroplówkę, wylałam dzisiaj morzę łez ze stresu i na szczęście dzidziuś ma się dobrze ❤️
O jeju! Najważniejsze że z fasolka wszystko okej 😊 a jaka duża i piękna fasolka 😍

Miałam kiedyś rwe kulszowa. Rozumiem ból.
Fizjo i ćwiczenia powinny pomóc. Głównie skupić się na rozluźniających.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry