Przeszliśmy ogrom ciężkich rzeczy, do tej pory walczę z trauma, stresem pourazowym. Jednak udało się nam osiągnąć, coś w co nikt nie wierzył na poczatku, mamy po prostu fajnego 5 latka w domu, po którym nie widać przeszłości, tylko blizny o tym przypominają i rurka...
Bardzo mi przykro w zwiazku z Waszymi problemami. Dobrze, że wiecie jednak o tym. Wierzę, że tym razem Wszystko się dobrze ułoży. Nie można cale życie cierpieć i mieć pod górkę... rok temu od czerwca do sierpnia walczyłam o mame, rak płuc. Teraz wszystkie daty związane z ciążą wiążą się w jakis sposób z mamą. Dlatego wierze, że kiedys musi być dobrze ! Trzymaj sie mocno