reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Cześć Dziewczyny!
Jestem pozbierana :) Dawno juz nie zaliczyłam takiej zniżki formy. Nazbierało się i nie dałam rady,ale na szczęście już mi przeszło i mam nadzieję że nie wróci! Teraz czas na cieszenie się świętami a nie urządzanie sobie jakiś płaczy-no! Dzięki kochane za słowa otuchy :) Chcę żebyscie wiedziały,ze kiedy tutaj nie zaglądam to o Was nie zapominam,codziennie o Was myślę! Tylko załuję,że nie możemy się spotykać :( ,wtedy byłoby dopiero wsparcie!
A teraz szybko co u nas. Marcelek zaczyna chodzić,potrafi przejść kilka kroków samodzielnie! Niesamowicie to cieszy :) Nocki pozostały bez zmian, 3 pobudki to standard,czasem jest więcej :( Nie wchodzi w rachubę wstawanie tatusia do Marcysi, bo ten skubaniec domaga się cycusia! (to chyba też, po części miało wpływ na tą moją załamkę...)
Dziewczyny, któraś z Was pisała o tym,że dzidzia boi się fontanny z piłek? (Kasiax25?)My to przerabiamy! A miała być taka zabawa :) Zapowiedziałam Dziadkom,zeby nie kupowali jej pod choinkę żadnych grających zabawek,bo ona się teraz tego boi :(
Zamówiliśmy fotelik (Anna_ajra),zdecydowaliśmy się w końcu na roemera fotelik Ciekawe jak Marcyśka zaakceptuje zmianę? mam nadzieję,że zdążymy wypróbować go jeszcze przed podróżą na święta...

Anna_ajra- trzymam kciuki za wyniki!

Kaska- bużki dla Matusia na 10 miechów :)

Patrysia- Ty jesteś niezła! Powiem Wam,ze ja czasem otwieram sobie jaką "starą" naszą stronę i czytam o czym to wtedy rozprawiałyśmy :)

kropecka-gdzie byliście na basenie? Na Fali?

Gosia78-dawaj zdjęcie Jasia z 10 miesięcy na tajnym,bo tym razem jesteśmy przed Tobą :)

Dziewczyny przepraszam,że nie odpisuję wszystkim,ale wszystkie Was mocno ściskam!

Dobrej spokojnej nocki, bez spadajacych choinek! :)


 
reklama
Jeszcze raz dziekujemy wszystkim dziewczynom za zyczenia:-D
Przyszlirodzice mam nadzieje ze wiecej niespodzianek z choinka nie bedzie;-)
Gosia78 a widzisz nie chwal dnia przed zachodem slonca przeciez dekoder to zabawka de best:wściekła/y:;-)A choinke to nawet boje sie stroic bo wiem co bedzie, faktycznie chyba tez bede musiala ja przywiazac, ale bombek to chyba juz nie. Dobrze ze mam plasikowe:wściekła/y:Biedny ten twoj Piotrus taki z niego chorowitek, ale kiedys napewno sie zahartuje:tak:
Zytka to nie ja mam problem z fontanna, jak sie nie myle to ladna ex.panna:-DTak w ogole to pozdrowionka rzadko sie odzywa ostatnio:tak:Ale wiesz co ja tez pod choinke zamowilam malemu te fontanne jako dodatek do garnuszka. Ale Mati uwielbia zabawki z dzwiekiem takze jestem pewna ze problemu nie bedzie:-)Gratulacje dla Marcelki za pierwsze kroczki. To fajnie ze czujesz sie juz lepiej:-)
anna_ajra jak znajdziesz chwile to napisz co z malym
U nas niestety pierwszych kroczkow nadal brak. Opanowal do perfekcji chodzenie przy meblach ale sam chodzic nie chce. Na szczescie odpukac nie choruje (dzieki ci biostymino!) No i nie mozemy sie doczekac swiat. Pozdrawiamy cieplutko wszystkich
 
kaskax- u nas też kroczki tylko przy meblach, ale już niedługo nasze dzieci również ruszą do przodu:-D
anna_ajra- i jak Michaś ?
Zytka- dobrze ,że przynajmniej u Ciebie jest lepiej, my niestety mamy bardziej długotrwałe kłopoty:-(
Ja teraz siedze przy kawce, Dominik śpi, obiad prawie gotowy więc mam pół godzinki dla siebie;-)
 
Przyłączamy sie do życzeń spóźnione ale szczere:tak::-D:-D:-D

U nas po malutku ida przygotowania do świat choinka dopiero w wigilie z rana zaopatrzylam sie w bombki plastikowe:-)co by nie kusic. Prezenty juz sa czekam tylko jeszcze na mp4 dla chłopaków z allegro mam nadzieje ze dojdą czekam juz tydzień:-(
Chłopcy na szczęście zdrowi cała czwórka. Bartek teżnie chodzi opanował perfrkt chodzenie przy meblach i za rączke natomiast sam nie ma mowy cykor z niego i juz:tak::-D:-Dco prawda coraz częściej sie puszcza i stoi sam ale to tylko na chwilkę ale zawsze coś:-D
anna ajra daj znać co z Michasiem jak wyniki:confused:

zytka ja tez potrzebuje czas zeby sie pozbierac ale z dala od mojego m musiałabym chyba od niego odpocząc wogóle go nie rozumiem

Gosia78 duzo zdrówka dla Piotrusia

Pozdrawiam wszyskie mamcie i maluszki
 
Cześć dziewczyny!
Na badaniach było nieciekawie, pomijając już fakt, że trzeba było dłuuuuugo czekać.:dry::wściekła/y: Gdy już w końcu pojawiła się pielęgniarka z oddziału dziecięcego, okazało się że Michaś ma tak gęstą krew, że nie chce lecieć!:surprised::no2:
Z trzech zleconych badań zrobiliśmy jedynie morfologię.:szok: W drugiej "probówce" krew zakrzepła zanim zdążyła nakapać.:no2:
Z drugiej ręki nic nie poleciało:no: więc... szkoda gadać...:sad:
Malutki cały się spocił i aż szlochał:hmm:... z resztą się domyślacie, jak mogło być...:zawstydzona/y:
Michaś musi pić teraz 0,5l np. wody dziennie i w piątek pójdziemy jeszcze raz na pozostałe dwa badania:dry::zawstydzona/y:
Buziaki
 
reklama
Ania 31 dobrze że chociaż się puszcza Oliwce jakoś puszczanie nie w głowie ( ale zabrzmiało):-D
Jakoś mi się nie śpieszy do tego puszczania bo pamietamże przy Julceakurat wtedy zaczął się najgorszy dla mnie okres
Anna ajra biedy Michałek czyli czega go kolejne kłucie To nigdy nie jest przyjemne dla dwóch stron
Dzis ubieram choinkę jestem ciekawa jak wyjdzie :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry