-kasieczek-
z ANCYMONKĄ w brzuszku!
Katia - dobrze, ze już ok, odpoczywaj. Nie forsuj organizmu!
Myg - tez sobie daj na wstrzymanie i sprzataj na raty.
Ja też nie moge patrzeć na bałagan ale nie mam wyjścia, moj co zrobi to zrobi, ja nie dam rady. ale juz robie plany jak bede porządkowac, bo to bedą meeega wielkie porządki!
Jane - faktycznie masz dziś lenia do pracy, bo sie udzielasz ze ho ho
chyba o tych urodzinach myślisz 
Myg - tez sobie daj na wstrzymanie i sprzataj na raty.
Ja też nie moge patrzeć na bałagan ale nie mam wyjścia, moj co zrobi to zrobi, ja nie dam rady. ale juz robie plany jak bede porządkowac, bo to bedą meeega wielkie porządki!
Jane - faktycznie masz dziś lenia do pracy, bo sie udzielasz ze ho ho
:-)
no i moja cera to jest już w ogóle masakra 


Będzie dopiero w przyszłym tygodniu-czyli wtedy kiedy muszę być już w pracy
A ja się tak stresowałam...
Dzisiaj umyłam lodówkę-nie muszę chyba dodawać, że się bardzo zmęczyłam;-) M pojechał po panele na górę-jeszcze dwa tygodnie i będziemy też korzystać z góry naszego domku
;-) Znam te żywe dzieci-moja młodsza córka ma takie pomysły, że szok-np zjadła nam kostkę żelową z toalety i wylądowaliśmy z nią na izbie przyjęć...