reklama

Lutóweczki 2014

helloł!

czy to tylko mnie mąż denerwuje? nie wiem czy do od hormonów, ale mam wrażenie że mężczyźni, a przynajmniej mój wciąż jest dzieckiem... i ponieważ mam chandrę, zakupiłam sobie nutellę i croisanty...
a jeżeli croisanty to w lidlu! - i tam znalazłam jeszcze jeden mały granatowy dresik 62-68 cm, i stwierdziłam że i chłopca i dziewczynkę mogę w granat ubrać :) cieszę się jak gwizdek - więc dziewczyny w mało ruchliwych lidlach można się jeszcze załapać, przy okazji kupiłam sobie koszulę nocną trochę ja wynoszę i będzie jak znalazł na poród, potem będę ją mogła z powodzeniem wyrzucić...

dziewczyny, a któraś z Was może potrafi robić na drutach? bo ja się uczę, bo zamarzyłam sobie zrobić kocyk dla maleństwa...

życzę miłego dnia!
 
reklama
89Katia jaki ranny ptaszek z Ciebie! :) Ja dopiero po śniadaniu, mi najbardziej chodzi o to kiedy pracodawca powinien zapłacić za to pierwsze zwolnienie <u nas jest zatrudnione 20osób i pierwsze zwolnienie płaci pracodawca, kolejne ZUS> ? Jak pierwsze zwolnienie miałam od 25lipca do 24sierpnia - czy wypłata powinna być w sierpniu czy we wrześniu?

ajentka u mnie w rodzinnym domu od zawszę na przeziębienia królowało mleko z miodem i czosnkiem, od zawszę pamiętam jak byłam młodsza i z moim rodzeństwem jeden od drugiego łapał przeziębienia to tata tym nas leczył ja to osobiście nawet lubię a moja siostra to jak tata nie widział to wypluwała to zlewu :)

marta wiem że byliśmy wykorzystywani ale u nas w mieście na prawde ciężko o prace a co dopiero Ci co skończyli szkołę, ja sama rok czasu szukałam pracy i tyle co CV poroznosiłam to masakra ale zawszę ten sam tekst ' bez doświadczenia to nie bardzo' dlatego też trzymałam się tej pracy i jednocześnie starałam się rozglądać za czymś nowym....
Ale wiem że po macierzyńskim na pewno tam nie wrócę... Nie wyobrażam sobie pracy po 12h i tylko 2 dni wolne w tygodniu...
Katia ściągnę od Ciebie Twój pomysł na dzisiejszy dzień :) dobrze że jeszcze te laptopy istnieją to jeszcze jakoś idzie zabić czas ;p

a ja dzisiaj jakaś taka średnio w humorze jestem, mąż pojechał rano na grzyby żeby jak najszybciej przyjechać i zrobić
obiad, brzuch mnie tak delikatnie ćmi, obudziłam się o 5 rano z zapchanym nosem i wrażeniem pragnienia wody jakbym była na jakieś pustyni, w nocy znowu jakies głupoty się śniły o wczesnym porodzie i o tym jak moja gin mi mówi że bez sensu brać te leki jak i tak nic nie dadzą, a ja znowu jej mówie że jestem z niej nie zadowolona.... Dobrze że chociaż pogoda śliczna to balkon na maxa otwarty i przyjemny wiaterek wpada mi do pokoju ;-)
 
Dzasti nie mam jakiś nerwów na Męża. Jestem naprawdę zdziwiona i mile zaskoczona, że tak odpowiedzialnie podchodzi do ciąży. Interesuje się tym, czyta o ciąży, rozmawia z doświadczonymi kolegami. Dba o mnie i maleństwo. Do tego pracuje i bardzo pomaga mi w domu. Ale nie przejmuj się - hormony dają sie we znaki. Poza tym każdy mężczyzna inaczej przeżywa ciążę swojej kobiety. Dla niego to też nowość. Może potrzebuje czasu, aby się z tym oswoić. My kobiety od początku czujemy więź z dzieckiem. Mężczyzna ma trudniej, bo musi nauczyć się jak znaleźć taką więź. Dajcie sobie czas i rozmawiajcie dużo o brzuszku i do brzuszka. Zobaczysz, że wszystko ładnie się ułoży :-)

Sylwia9 no jestem rannym ptaszkiem, bo chodzę spać o 21 :-pwstaję razem z Mężem o 7 i czuję się mega wyspana :-)

Verita witaj :-)

Karolina może to prorocze sny i urodzisz chłopca :-)
 
Katia - mój się niby przejmuje, ale to bardzo krótkotrwałe, pisząc, że jest jak dziecko miałam na myśli to , że świat się kręci wokół jego gadżecików, a ostatnio wokół samochodu, który ulepsza aby był szybki, a ja siedzę w pracy lub w domu i martwię się całymi dniami czy mu się nic nie stanie... czasami mam wrażenie że nie ma tych 30 lat... ja wiem, że mężczyźni później pewne rzeczy odbierają i to dla mnie zrozumiałe, nawet nie liczę na wielką pomoc z jego strony jak się dzidzia urodzi, bo wiem że się przeliczę... ehh dobra nie będę marudzić.

dziewczyny strasznie mi przykro, że się źle czujecie, mnie też ostatnio coś brzuch pobolewa, a dziś w nocy bardzo noga....
 
Dzasti o uwielbieniu do gadżecików coś wiem :-p:-p Mój kocha elektronikę i wszelkie ulepszenia, podświetlenia, kabelki itp. Ma swoją tają komodę do której nie zaglądam, bo ledwo się otwiera. Wypchana jest po brzegi jego pierdółkami :-pCóż, wiedziałam od początku, ze się tym interesuje, więc jakoś na spokojnie podchodzę do jego pasji. Niech ma ten swój świat po pracy. Chociaż od kiedy jestem w ciąży, to poświęca mi więcej czasu. Wie, że siedzę sama całymi dniami i jak na zbawienie czekam do 16 kiedy skończy pracy i wróci do mnie.
Narzekaj i żal się ile tylko chcesz. Po to tu jesteśmy, aby się rozumieć nawzajem i wspierać. Czasami jakiś problem z perspektywy innej osoby wygląda zupełnie inaczej.
I myślę, że jak urodzi się maleństwo, to mąż będzie chciał się nim zajmować. Wtedy namacalnie poczuje, że jest dziecko, a on został ojcem.

Wiecie, że już powoli tworzy się forum Majówek 2014 :szok::szok::szok: Jak ten czas leci :-)
 
Dziewczyny co do tego jedzenia to jak mężowi wczoraj wieczorem mówiłam co jadłam to nie mógł się uspokoić od śmiechu, a on już bardzo dużo je heh dzisiaj będe się pilnować!

Jane ja czytam różne książki, ostatnio przeczytałam 5 romanso-erotyków, teraz czytam książki Nicholas'a Sparks'a bo kuzynka mi dała, no i mam jeszcze kilka od wujka "poważniejszych" książek historycznych. Ogólnie dla mnie nieważne jaka to tematyka oby mnie wciągnęło :-) Mąż kupił mi ostatnio czytnik e-booków dzięki temu jak mi się książki kończą to za darmoszkę czytam z neta :-p

Sylwia9 ja zawsze miałam wypłatę ok 10-tego i teraz w ciąży mam tak samo, bez względu na to kto mi płaci, tylko u mnie jest ponad 20 pracowników i mi płaci cały czas pracodawca i rozlicza się z zusem. A zwolnienie mam od wizyty do wizyty ok 3-4 tygodnie.

Co do snów to rzeczywiście są bardziej intensywne, realistyczne, częściej pamiętam te sny.
 
reklama
no sny w ciąży sa ciekawe, mnie się śni cos codziennie nie zawsze pamiętam co , czasem tez erotyczne :-)pamiętam taki jeden z pierwsze4j ciąży hmmmm do tej pory go pamiętam:-p
byłam właśnie na rynku stałam w kolejce w sklepiku dłuuuuugiej już mi się słabo zaczęło robić bo tam straszenie gorąco było babka tylko się obejrzała spojrzała na mnie i dupą się z powrotem odwróciła rzuciłam koszyk i wyszłam bo myślałam że zemdleję
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry