reklama

Lutóweczki 2014

myg menu fajne;-) ja osobisie dodałabym jakies ciacho ;-) kiedys bylismy u znajomych i mieli tam takie mega pyszne krazki cebulowe podawane z sosem czosnkowym , nie wiem gdzie kupoiwali te krazki ale były pyszne , one były smazone tak jak frytki ;-)


ja poklechałam z kuzynka na skypie ...;-) po 18:00 jedziemy z mezem i znajomymi na wies obok na Dożyłki :-p hahah przejasniło sie troche wiec zajrzymy co tam słychac ..;-)
 
reklama
Monila oglądałam te krążki i kombinowałam nad tematem, można je zdrobić samemu i są pyszne ale ja frytki będę robić w piekarniku a one albo w frytownicy albo na patelni i stoisz i obracasz ;/ a mi zależy na takich rzeczach że przygotuje prędzej bo mi mama pomoże albo wrzuce tylko do piekarnika i gotowe. Własnie przez ten piekarnik nie będzie ciasa bo mam gazowy i sie boje:baffled: Ale już oglądam przepisy na ciasta z mikrofalówki:-D Nigdy nie robiłam ale jak jakaś baba by wyszła to można spróbować zrobić mufinki albo jakies inne cudo:-D Nie doda mi nikt nic więcej do menu?:>
 
ja tez mam piekarnik gazowy z tych nowszych ale niestety gazowy ... był na mieszkaniu jak sie wprowadzalismy prawie nówka wiec go zostawilismy ... i tez na poczatku bałam sie w nim co kolwiek robic ale jak zaczełam to nie mogłam skonczyc i piekłam ciasta 2 razy w tygodniu ;-)

pamietam ze tedy znajoma wrzuciła je do frytkownicy ustawiła na odpowiedni czas i zagladła tam moze tylko raz ;-)

o ja moze jeszcze dodałabym nozki z kurczaka pieczone , albo jakies kabanoski na goraco czy cos
 
Ehh mam nadzieję że ze mną tez tak będzie, puki co mamy za sobą zapiekanke i pieczenie frytek:-D A ja dalej sie boje że mi to wybuchnie przy włanczaniu i mąż musi to robić. Monila w sumie mam możliwosc pożyczenia frytownicy :-D Obczaje jakie ceny są takich rzeczy i może sie skusze byłby to rarytas :D
 
myg ja tez bardzo długo sie bałąm ze mi to wybchnie hahah i nie dziwie Ci sie :-) ale jak przełamałam pierwsze lody to potem poszło z gorki:tak:

ja mysle ze wiecej niz 6zł nie powinno to kosztowac ;-) sama ostatnio na to mam ochote ale nie umiem tego u mnie na wsi znalesc :-p
 
Inka :-D wyobrazilam sobie takiego przypakowanego faceta jak siedzi pochylony nad maszyną :-)

Myg jak dla mnie menu fajne :-) I też kiedyś miałam piekarni gazowy w wynajmowanym mieszkaniu i też oczywiście bałam się, że wybuchnie :-D

Byliśmy z Mężem na spacerku, dotleniliśmy się. Po drodze kupiliśmy ptasie mleczko, które teraz zajadam :-)
 
myg dla mnie Twoje menu na impreze i tak jest spore :) My zazwyczaj robimy cos tradycyjnego i szybkiego, ale rzadko przychodzi do nas aż tyle osób na raz, zazwyczaj jest to mała grupka znajomych :) Co do ciast z mikrofali ostatnio siostra zrobiła muffinke z kubku ! :szok: Nie wiem jak Ona to zrobiła ale było pyszne! Fakt że taki kubek to na jedną osobę ale ciekawe jakby wsadzić tam coś większego? My mieliśmy piekarnik gazowy i ja nie umiałam w nim piec, bo albo mi się za mocno spaliło ciasto od spodu albo w środku było surowe ;/ Więc wymienilismy na elektryczny, i co prawda odkąd jestem uziemiona do łóżka to nawet go nie wypróbowałam, a krążki serowe? brzmi świetnie!

inka aż się uśmiałam jak przeczytałam Twoją historię z życia wzięte! hahaha wyobraziłam sobie minę sklepowej bo ja chyba sama byłabym w szoku :)

Katia niestety u mnie w domku to tylko ja i tata mamy prawko, a wczoraj była sytuacja wyjątkowa ale ciesze się że zrobiłam ten pierwszy krok bo miałam obawy przed jazdą samochodem w poniedziałek, a teraz już jest okej tyle że kurcze nie sądziłam że będę tak dziwnie się czuła ;/ Ja jestem raczej spokojnym kierowcą jeśli chodzi o jazdę, a też mi się zdarza klnąc i wyzywać innych kierowców a najbardziej jak sobie jadę a raptem przedemną samochód sobie skręca i jeszcze bez kierunku :confused::confused:

A ja dzisiaj mam jakąś przymuloną niedziele, chyba przez pogodę bo dosłownie jesień i to zimna :( leżymy sobie w łóżku i oglądamy film <hah widać jak ja oglądam > :) aaa i dzisiaj co mi najbardziej wchodzi z jedzenia to słodycze! :)
 
reklama
Sylwia9 mnie do szału doprowadza jak ktoś soi przede mną na światłach i zamiast być czujnym i przygotowanym do ruszenia jak zapali się zielone, to on się rozgląda po bokach i dopiero jak już ludzie zaczynają na niego trąbić, to łaskawie wrzuci jedynkę i ruszy. I takim oto sposobem tworzą się korki w miastach. No ale mniejsza z tym :-p

A ja czekam na Masterchefa, ale nie wiem czy wytrwam do końca programu, bo już mnie muli sen :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry