• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutóweczki 2014

Gingerka witaj
Nie myslcie sobie ze ja tak niezdrowo jem, tylko czasem jak mam napad to nie patrze wsune wszystko :-D,
My przed chwilka sprzedalismy chustawke dla malej jeden wielki niewypal, bala sie jej od poczatku, drugiej nawet nie bede w niej meczyc.
Ide was poczytac :tak:
 
reklama
hej laseczki. A ja tak zbieram siędo napisania ale jakieś dołki mam czy coś. Do tego znowu od wczoraj moje posty wyglądaja jak żygi i znowu to samooooo a mnie trafia jak mam tak pisać. Pisałyście coś o szczpieniach. No współczuję tym niezdecydowanym. Ja na szczęście decyzję podjęłam w ciąży z Lusią i była to bardzo dobra decyzja. Drugie też będzie nieszczepione. Nie wierzę w dobrodziejstwo chemii wstrzykiwanej maluszkom o których zdrowiu nic nie wiadomo. Jest wiele artykułów, filmów, wywiadów o działaniu szczepień ale z tej ciemnej strony. Jeśli któraś ma ochotę poczytać czy pooglądać to chętnie udostępnię. Nawet jak zdecydujecie się szczepic na wszystko to i tak warto poznać i jednai drugą stronę medalu i podjąć decyzję swiadomie a nie dlatego, że lekarz kazał lub wszyscy tak robią. Bo to, ze pediatra skończył medycynę dla mnie mało znaczy w tym temacie. A zmieniając temat to mój brat robi remont..piętro wyzej...dalej stuka i puka i już mnie cholera bierze że w nosie ma czy dzieci się obudzą czy nie!! Dla poprawy humorku dostałam kozaczki i usmażyłam włąśnie na śmietanie :-) A może będę mieć kota. Taki bidula się mały przyplątał do teściowej a ona nie lubi zbytnio kotów i obiecała, że krzywdy mu nie zrobi hehe i złapie mi go. Jak się uda to bioręgo do domu i dzikusa próbuję ugłaskać. Jeszcze weterynarz pewnie kilka razy no ale szkoda mi malucha a fajny, czarny :-) dokładnie rok temu znalazłam innego kota, na ulicy ktoś go wyrzucił , miał ok 3 tygodnie. Cały w krwi, pyszczek, rozwalone oczko i głuchy- od uderzenia. Był pieknym, ogromnym rudzielcem ale dostał padaczki pourazowej. To co z nim przeszłam to szok. Kocham zwierzaki wszelakie i ciężko patrzeć na cierpienie. Na szczęście dziewczyny z Wawy wzięły kocura do siebie i obiecały tam znaleźć mu domek i zająć się (drogim bardzo) leczeniem. No i wyglada na to, że historia lubi się powtarzać. Oby tylko ten kociak był zdrowy. Tamten rudy siedział ciagle w domku bo głuchego nie mogłam wypuścić na pozarcie innym. a tak mnie wzięło na wspominki, jakis czas temu pisałyście o swoich zwierzakach :) Ahhh no i MAGDZIK!! O ile znajdziesz w tym poscie siebie to przyjmij moje kondolencje...współczucia dla Twojego męża :( Ja też wystraszyłam sie bo mój tato siegorzej poczuł, podobno błędnik ale tak na oko lekarz stwierdził przepisał leki..ehh nawet badań nie zrobił :( zaraz kogel mogel laski!!!!!!
 
Kerna od razu lepiej :-D
I następny dzień się kończy, mąż pojechał do pracy:baffled: Nienawidze tych jego je... nocek!!:no:
Byliśmy na zakupach, biustonosz kupiony i wkońcu doczekałam sie suszarki:-) od przeprowadzki jej nie miałam. Zrobiłam dzisiaj kompot i zaszalałam zrobiłam też gruszki w occie, pierwszy raz:-D Dżem mi sie niestety przypalił:dry::-D
Wszyscy patrzą na kogel mogel a mnie już zcina :tak:
 
Kerna widać, że rzeczywiście masz nostalgiczny nastrój. Ale tak czasem się zdarza. Pisz do nas, może uda nam się poprawić Ci humor choć troszkę :)
Myg fajnie, że zakupy udane :-) Mój dzień potrwa do północy, bo tak mąż wyjdzie do pracy. Także wiem co czujesz.

I oglądamy bitwę o dom a ja tak co chwilę zaglądam tutaj, bo jak wyłączę kompa to usnę pewnie ;-)
 
dzięki :-) no jakos tak mnie się trzyma ponury nastrój. ciagle ktoś na FB podsyła okaleczone dzieci z Syrii i nie mogę..dusi mnie od środka jak to widzę i tak mi cały dzień te obrazki w głowie się trzymają ...
 
Kerna ja wczoraj oglądałam reportaż o syri i nie obyło sie bez łez ... tyle cierpienia ... pokazywali małe roczne dzieci zabite :-( ciezko sie na to patrzało .. momentami odwracałam głowe w druga strone bo nie potrafiłam patrzec an cierpienie tych ludzi
 
no właśnie...ja nie byłabym w stanie tego ogladać...cierpienie rodziców tych zabitych dzieci..ponad miarę moich wyobrażeń... Monila siedzisz przy koglu jeszcze? :-)
 
a no siedze przy koglu ;-) ale zaraz bedzie koniec :-( no i włąsnie sie skonczyło a szkoda ...


to ja tez pomału zmykam do łozka , dobranoc
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry