reklama

Lutóweczki 2014

Co poznania poznalismy sie w samolocie, wracalam z wakacji od mojej cioci z DE, no i ogolnie straszne zamieszanie na lotnisku, ledwo na samolot zdazylam... wgl to byl moj pierwszy lot bez rodzicow.. i moj maz wepchal sie przy odprawie przede mnie bo nawoluja do jego samolotu....do mojego tez.... no i zrobilam pajacowi awanture...w samolocie brak miejsc, musialam siedziec kolo tego idioty:), ktory powiedzial, ze jestem rozpieszczona histeryczka... (mialam wtedy nascie lat:) ) jak ja go przeklinalam w myslach... lot sie skonczyl i tak nie widzialam go 1,5 roku
Po tym czasie natknelismy sie na siebie w centrum handlowym... I jakos juz tak sie potoczylo:)
 
reklama
Karolina szalona! Ale w sumie jak nie można spać to po co się męczyć w łóżku, lepiej zrobić coś pożytecznego. A teraz odeśpisz ;-) Co do spania na boku, ja specjalnie poduszki przełożyłam na drugą stronę łóżka, żeby leżeć z wieczora na lewym boku, ale z kolei jak usypiam to przekładam się na prawy...A w nocy jak się zachce ;-)Dzisiaj tylko się wystraszyłam, bo spałam na prawym i aż mnie wszystko rozbolało, przełożyłam się i czekam i czekam aż ten mały zbój się ruszy a on nic...No ale zadzwonił budzik, usłyszał głos mamy i taty i od razu była reakcja więc się uspokoiłam i w sumie ucieszyłam, że tak na nas zareagował (niech będzie, że sobie tak tłumaczę ;)) :-)
Kesti rzeczywiście niesamowity zbieg okoliczności. Według mnie to się nazywa przeznaczenie :tak:
Ja tylko na moment, bo zaraz mężuś podjeżdża i jedziemy. Już się cieszę, ale jeszcze dwie godziny drogi.
Miłego dnia wszystkim Mamusiom :-)
 
Karolina - ja się staram spać na lewym, ale też jest to normalnie moja ulubiona pozycja. Jednak w nocy się przekręcam bo mi niewygodnie w jednej pozycji. Trochę na prawy bok, trochę na plecy. Najgorzej się przekręcić. Kurcze w dzień zasuwam jak motorek, robię wszystko, nic mi nie jest, a w nocy nie mogę się normalnie przewrócić...

Ja dzisiaj też źle spałam.

Kesti - historia trochę jak z filmu! :-) Jak to mówią, widać byliście sobie przeznaczeni.
 
Karolina ja śpie różnie, na prawym, lewym, na plecach, z podniesionymi rękami, z ugiętymi nogami nawet dziś sie obudziłam na brzuchu a raczej na pół brzuchu i akurat to było dla mojej małej najmniej wygodne bo obudziły mnie siarczyste kopniaki.

kesti no nie mogę... przeznaczenie bez dwóch zdań :)

Ja Wam opowiem historie, którą zapewne kiedyś opowiem mojemu dziecku.
Zbliżał się czas mojej studniówki. Mój facet (ten teraźniejszy) był akurat w wojsku. No to kupiłam zaproszenie wypisałam ładnie, dałam dyrektorowi mojej szkoły do podpisania wraz z pieczątką, że to nie ściema i wysłałam do mojego, żeby pokazał dowódcy i żeby go puścili na tą moją studniówkę. "Nie ma problemu" mówili, "pojedziesz". 2 dni przed studniówką dowódca mówi "zapomnij, nigdzie nie jedziesz" mój Artur zadzwonił do mnie i mi to mówi, ja płacze jak głupia. Z kim pójde.... Dzień przed mówi, że dalej go nie chcą puścić. Ja jeszcze bardziej i w ogóle a on mi mówi że UCIEKA... ja w szoku no ale co... jak dasz rade to chodź. Przyjechał cały wystraszony, w domu u siebie siedzieć nie chciał bo bał się, że żandarmeria przyjedzie, siedział cały czas u mnie. Na studniówce bawiliśmy się przednio. Na drugi dzień miał jechać ale zrezygnował i mówi, że pojedzie na nast. dzień rano. Tak zrobił. Kiedy był w trasie dzwoniła do mnie jego mama, bracia.. masakra już wiedziałam, że coś jest nie tak. Okazało się że żandarmeria go szuka... no masakra!! No ale dojechał do tej jednostki i jedyna kara jaka go spotkała to to, że musiał dosłużyć te pare dni. Co prawda jak wszyscy wychodzili a on musiał zostać to mu przykro było, ale czego się nie robi dla swojej dziewczyny :D:D
 
witam z rana, zapowiada się słoneczny dzień tak jak wczoraj:tak:
Karolina:szok:no szacun;-) Mi by sienie chciało anwet jakbym całą noc miała nie spać:-p
Co do pozycji to ja śpię różnie, nie pilnuję specjalnie pozycji. Najgorzej śpi mi się na wznak, a to była ulubiona moja pozycja. No i bez poduszki miedzy kolanami nie usnę:no: brzuch strasznie ciagnie już.
BB Anna no ja od jakiegos czasu za każdym razem przebudzam się jak muszę zmienic pozycję. Zaczyna się chyba faktycznie etap stękania. Pamiętam jak z Laurą miałam juz wielki brzuch to mojego budziłam żeby pomógł mi obrócić się na drugi bok:-D

Gabi co do szycia, to tak, fotki bedą, dzisiaj pewnie skończę komplecik to się pochwalę:tak:

Muszę ogarnać kuchnię i pędzimy do teściowej kisić kapuchę:-)
 
hej
u nas pada fuj
no ja pojęcze trochę bo od kilku dni nie najlepiej się czuję jakbym już w 9 miesiącu była ciężko mi nogi zaczynają mi puchnąć biodro mnie tak boli że chodzić nie mogę i pobolewa mnie brzuch po prostu cud malina a na dodatek obiecałam sobie że nie będę jeść słodyczy i to już gwóźdź do trumny
dziś mam egzamin wewnętrzny teoretyczny na prawko więc jutro mam nadzieję że będę mogła już na placyk iść
 
Dziewczyny jak jest u was z tym spaniem na lewym boku? Pilnujecie sie czy faktycznie jest wam wygodniej?
Bo ja sie krece strasznie i nie wytrzymuje w jednej pozycji za dlugo i niby nie czuje sie gorzej jak spie na prawym ale tyle sie oczytalam o tym spaniu:/

ja tez nie umiem tylko na lewy,
wiecr sie,to na prawym to na plecch troche...tak mi brakuje spania na brzuchu
rano jak wstaje to boli brzuch i mysl-a moze spałam na brzuchu tego nie niewiem?
a tez czuje ruchy,czkawke..ucisk
nawet skaperetek nrmlanie nie moge załozyc,nagimnastykowac sie musze
a tam w dole tez juz prawie nie widze...chciałabym se .podgolic a nie dam rady,.mez poprosze pomoc,oby mnie nie zaciął

Karolina ja śpie różnie, na prawym, lewym, na plecach, z podniesionymi rękami, z ugiętymi nogami nawet dziś sie obudziłam na brzuchu a raczej na pół brzuchu i akurat to było dla mojej małej najmniej wygodne bo obudziły mnie siarczyste kopniaki.

kesti no nie mogę... przeznaczenie bez dwóch zdań :)

Ja Wam opowiem historie, którą zapewne kiedyś opowiem mojemu dziecku.
Zbliżał się czas mojej studniówki. Mój facet (ten teraźniejszy) był akurat w wojsku. No to kupiłam zaproszenie wypisałam ładnie, dałam dyrektorowi mojej szkoły do podpisania wraz z pieczątką, że to nie ściema i wysłałam do mojego, żeby pokazał dowódcy i żeby go puścili na tą moją studniówkę. "Nie ma problemu" mówili, "pojedziesz". 2 dni przed studniówką dowódca mówi "zapomnij, nigdzie nie jedziesz" mój Artur zadzwonił do mnie i mi to mówi, ja płacze jak głupia. Z kim pójde.... Dzień przed mówi, że dalej go nie chcą puścić. Ja jeszcze bardziej i w ogóle a on mi mówi że UCIEKA... ja w szoku no ale co... jak dasz rade to chodź. Przyjechał cały wystraszony, w domu u siebie siedzieć nie chciał bo bał się, że żandarmeria przyjedzie, siedział cały czas u mnie. Na studniówce bawiliśmy się przednio. Na drugi dzień miał jechać ale zrezygnował i mówi, że pojedzie na nast. dzień rano. Tak zrobił. Kiedy był w trasie dzwoniła do mnie jego mama, bracia.. masakra już wiedziałam, że coś jest nie tak. Okazało się że żandarmeria go szuka... no masakra!! No ale dojechał do tej jednostki i jedyna kara jaka go spotkała to to, że musiał dosłużyć te pare dni. Co prawda jak wszyscy wychodzili a on musiał zostać to mu przykro było, ale czego się nie robi dla swojej dziewczyny :D:D
to musi Cie bardzo kochac:)skoro uciekł
ja kczytałam w trakcie myslałam ze moze mowili mu ze nie pojedzie zeby potem zrobic nispodzianke ze pojedzie jednak a on uciekł
dobrze ze tylko na ej karze sie skonczyło
czego sie nie robi dla miłosci:)dla ulochanej:)
super masz faceta

myg nie ladnie to tak meza wysmiewac:)
Ale faceci niby twardzi, a jednak slub wesele...i nerwy daja swoje.
Moj z reguly bardzo wywazony i spokojny, w drodze zaczal sie denerwowac a jak juz szlismy razem a oczy rodzin zwrocone na Nas, czulam jak mu sie nogi trzebiota... Za to przysiege powiedzial tak dosadnie, patrzac na mnie jakby to byla ostatnia rzecz jaka mowi...az moja mama sie poplakala z tej sceny... :) wlasny slub to mile wspomnienia..Oby wiecej takich wspolnych wspomnien:) Ostatnio kolezanka pytala mnie jak sie poznalismy, bo jednak u nas tak nietypowo, a tez roznica wieku w tamtym czasie byla spora :) Jednak jak to sie mowi jestesmy jak dwie polowki jablka wiec tak musialo byc:)

ja z moim mezem na czaciesie poznalismy
on byl w rozłace z dziewczyna(z dzieckiem ale miala jzu jak z nim była)
pislismy poł roku
w tym czasie oni wrocili do siebie,przestał sie odzywc ale potem ja zagdałam o pracer w jego miescie i on potem sie odezwał i znow pisalismy,on juz sie znow rozstal ze swoja
tym rzem DEFINITYWNIE
bo jak juz sie zcazelismy spotykc w relu to on rz przyj.do Niego po rzeczy
i wtedy bylismy gotowi na zwiazek
po 5mies zareczyny po roku znajomosci slub
moze i szybko ale wtedy nie było co czekac
tzn zadnej coazy nie bylo ale po co szukac dalej?
..no ale teraz mysli ze czasem mam ochote go utopic w łzyce wody
czasem mnie tak wnerwia
a tescie...zwl tesciow..,nie bede publ.tego pisac

Cześć dziewczynki:)
jakie tu narzekaniaaaaa...;))haha zawsze się śmiałam jak mi ktoś mówił, że "NIBY" ciąża najpiękniejszy czas, a kobieta nie dość , że wygląda jak słoń, czuje się okropnie to jeszcze musi udawać , że jest ekstra:))
Ja też powoli zaczynam narzekać, ciągle coś mnie pociągnie itd.I męczę się po schodach jakbym kilometry waliła:-D:-D Co do ślubów- ja strasznie nie chciałam(jako , ze pochodzę ze średnio kościelnej rodziny) poźniej zgodziłam się na ślub- bez żadnych wesel itd. Moj M. pochodzi z rodziny gdzie 2 dniowe takie wiecie- z pompą;))150 osób pół wsi itd- KOSZMAR nienawidze wesel. Po wielkich namowach zgodziłam się na przyjęcie- takie krótkie zwięzłe dla rodziny... Później jak się mnie teść zapytał, co zrobię jak ktoś bedzie chciał posiedzieć-czy go wyproszę zaczęło się... w sumie znaleźlismy karczmę gdzie naprawde w dobrej cenie było całonocne...ale mówie- BEZ MUZYKI I INNYCH DEBILIZMÓW- no to się zaczęło- to co tak w ciszy... i tak się posypało. Mieliśmy 38 osób tylko rodzinę, jakoś do 1-2 w nocy bawili się z DJ, ja dzień przed ślubem dostałam ANGINĘ, ZAPALENIE UCHA , szyję napuchniętą jak chomik -mialam 41st gorączki, mówiłam resztkami sił, i umierałam. Rano nie odezwałam się już w ogóle- przez 4 dni słowem więc generalnie wspominam to koszmarnie-NIGDY WIĘCEJ HAHAHA:-D
ciaza jest to piekny okres jak sie czuje ruchy dziecka,syszy na bad u gin serduszko jego..widzi sie na usg
ale jak dpochodza dolegliwosci takie jak bol brzucha,nog...zle spanie i..ze wszystkie ciuchy z aciasne to ..ma sie dosc tego stanu
mężulek mi gledzi ze on wszystkie inne ciezarne widzi usmiechnietea aj aciągle smutna
ja zmeczona jestem
jeszcze w ndz mamy imprezke bo moj małz se ubzdurał zeby rzobic nasze 3latce urodziny
zeby byli rodzice nasi,rodzenstwo(ja mam brata on siostre-ale oni maja tez swoje połowki)
i ma byc kuzynka mojego ze swoim mezem(chrzestnym Nataszki)icorką
nie chciałam nic robic,córka ma 3l a jeszcze nie gada-tzn cos mowi ale malutko-wiec ona by nawet niewiedziala o urodzinach
ale ten uparciuch sie uparł ze jak starsze miały ur to N tez powinna
i miało byc tydz temu ale nie bylo kuzynki meza
i tearz bedzie
i ja mam stac przy grach?lzic i przynosic i zanosic?
a on se bedzie siedział?
mam dosc wszystkiego
a tescie i szwagierka sa tak głosni ze dzieci przez nich tez sie glosno zachowuja
mojej mamy nie bedzie bo była w dniu jak corka sk 3lata i przyniosla caicho-to takie urodzinowo-imieniowe(mama jadwiga)
a teraz na wies ma jechac do siostry z siostra swoja(ma ich 4)i szwgrem
a brat i tata maja byc
ja nienawidze imprez
i niewiem jak zniose ndz:(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kesti ale historia, romantyczny film normalnie, mozna nakrecic:)
Grzechotka trzymam kciuki za egzaminy:DDD
Edda ale masz super faceta, no nie moge uwierzyc, ze takie historie sie zdarzaja, wielka milosc i poswiecenie:) Pełen szacun:)

Ok wiec juz sie nie martwie pozycjami spania. Tez sie budze przy kazdej zmianie i zaczynam jeczec. Ostatnio usiadlam na lozku i zaczelam do siebie gadac, ze spac nie moge, ze jakas glupia jestem, poprostu zaczelam sie uzalac nad soba hehe
 
reklama
Witam się,

Karolina :szok: że chciało Ci się od rana tak sprzątać, co będzie później hehe

Kesti cóż za historia;-) ale jakie przeznaczenie że się spotkaliście jeszcze ;-)
Edda szok! jest co wspominać, maaasakra żandarmeria hehe

Grzechotko dasz radę, będzie dobrze!!! Zdasz na pewno egzaminy;-)

Ja też mam problemy ze spaniem i z pozycją, zasypiam na prawym boku niestety bo inaczej nie umiem, musze mieć kołderkę miedzy nogami żeby w ogóle zasnąć, a w nocy wierce się miliony razy z prawego na lewy na wznak i tak w kółko ;-)
Teraz niestety będzie co raz więcej narzekania ale pamiętajcie że nie wy jedne tak macie :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry