grzechotka
Grudniowa mamusia Kubusia
Selerowa ja cię bardzo dobrze rozumiem oj bardzo bo ja miałam tak przez 2 miesiące. Zajmowałam się Kubą oczywiście ale bez entuzjazmu i cieszylam się jak spał i nie musiałam z nim być. Ale w pewnym momencie jak po raz kolejny usypialam go klnac w myślach że muszę nagle on tak spojrzał na mnie że się zakochałam i choć jeszcze przez dłuższy czas zmagalam się ze smutkiem to już do kuby miałam zupełnie inne podejście.
Tak więc nie miej sobie za złe swoich uczuć czasem potrzeba chwili żeby się całkiem zakochać
Tak więc nie miej sobie za złe swoich uczuć czasem potrzeba chwili żeby się całkiem zakochać

. Potem poszliśmy sobie zjeść do chińczyka i wzięłam ostre danie z wołowinką. Dziewczyny jakie to było pyszneeeeeeeeeeeee zeżarłam aż mi się uszy trzęsły. Po takiej dawce żarcia tym bardziej ostrego mała prawie ani drgnęła :/ nosz kurcze zaczęłam się martwić, bo zwykle ona skacze jak porąbana. Jak wracaliśmy gadam do męża, że jak w aucie się nie porusza to jedziemy na IP no i coś tam zaczęła smyrać ale to nie to. Mówię - jedziemy na IP. Pojechaliśmy i siedziałam tam chyba z godzinę bo ona się nie chciała ruszać. W końcu zapis był ok, ale i tak to nie te ruchy co zwykle. Położna mówiła, że w pełnie księżyca bardzo często dziewczynom odchodzą wody i już się boi tego dyżuru. I rzeczywiście tych ciężarówek się tam przewinęło sporo. Lekarka zobaczyła zapis i mówi, że wszystko w porządku i co najlepsze było widać skurcze coraz bardziej porodowe 

potem po 6 i o 8,30 także w miare spoko. Brodawke jedną mam z krwią już
zaciskam zęby co zaczyna pić. Mam nadzieję że to się zaniedługo skończy. Mamusie jakieś sposoby o dbanie o piersi? Mam je takie pełne że leci ciurkiem, mąż sie śmieje że nie zarobi na te osłonki na piersi