To, że mogę cokolwiek zrobić w domu zawdzięczam jedynie dzieciom- Maja jest już bardzo samodzielna i jie wymaga takiej uwagi, a Mikołaj dużo-jeszcze- śpi:-) no dobra, mąż czasem pomoże i w domu i przy dzieciach:-) żeby nie było, że on nic:-)
Cesarki nie miałam, ale i szwów już nie mam:-) rozpuściły się, bo ich ne wyczuwam podczas podchlapki ;-)
To teraz ja mam pytanko- czy stosujecie już cokolwiek na hemoroidy? Bo mi w szpitalu kazali poczekać aż wszystko się pogoi, a niby skąd ja mam wiedzieć czy to już? Mam czekać do wizyty u gina? A dupsko niech boli?
Już wyprysznicowana, zaraz dam małemu witaminy, nakarmię, przewinę, utulę i jego i córcię- mąż niech se radzi sam- i idę spać:-)
Jutro wyprawię Maję na świetlicę i wypuszczam się z Młodym do miasta:-)
Kolorowych snów:-)
Joasia, jak tam? Co słychać na placu boju?
I co z Mamą Stacha?????