Munie - my mamy używane drewexa z dwoma szczebelkami wyjmowanymi i oprócz poobgryzanych poręczy (nie zaopatrzyłam się w ochraniacz, teraz zakupię, w ikei tanie są) nic się nie stało. A wyjmowane szczebelki się przydały jak trzeba było czasami młodego unieruchamiać przed spaniem :-) dopóki się nie nauczył ich wyjmować, to był spokój. A w takim jak odkręcisz boczek, to chyba za dużo zachodu, żeby zakładać znów, nie wiem, tak tylko się domyslam. poza tym zazwyczaj wyjmuje się szczebelki jak młode nauczy się chodzić. Ja to bym się bała, jakby boku nie było, że mi takie małe dziecko będzie spadać z łóżka, bo niezłe akrobacje maluchy wyczyniają w nocy ;-)