reklama

Lutówki na zakupach

reklama
mój w łóżeczku spał do 2 roku życia a i tak już mu ciasnawo było. Teraz ma łóżko pełnowymiarowe. A co do zakupów nowych ciuszków w sieciówkach, to pamiętajcie, że w styczniu zaczynają się wyprzedaże, załapiemy się jeszcze ;-)
 
co do łożeczka to my mamy z wyjmowanymi szczebelkami to my takowe mamy i mimo, że Młody potrafi z niego wyjść to jednak zdecydowaliśmy że szczebelków nie wyciągamy bo to jedyne miejsce w którym jest bezpieczny i mam pewność że mi po nocy w domu łazić nie będzie, szczególnie że śpi w pokoju sam. No i jak chcę go unieruchomić na chwilę to bach do łóżeczka.
 
Ja mam łóżeczko 60x120 i synek dalej w nim śpi. Ma wyjmowane szczebelki i mimo że na noc zawsze mu zakładam, bo inaczej nie zaśnie, to rano zawsze sobie wyciąga i wyłazi. Ale za niedługo planujemy kupić mu nowe żeby brat miał gdzie spać.
krisowa schodów nie zazdroszczę. My nie mamy na mieszkaniu, ale u teściów są i okres kiedy mały się uczył chodzić wspominam jako nieustanne pilnowanie go żeby z nich nie zleciał,bo oczywiście najbardziej mu się podobało tam gdzie nie mógł :/ Z drugiej strony zakupisz sobie jakieś barierki ochronne i będzie po kłopocie. U nas nie opłacało się to, bo bywaliśmy tam tylko na weekendy.

No i zakupy śliczne. mama kombinezon lux :) Ja nie szaleje z zakupami bo mam po starszaku, z tym że na razie są pożyczone i odzyskam je dopiero w grudniu (mam nadzieję że będą się do czegoś nadawać jeszcze).
 
Nasza Nicol tez ma w łóżeczku wyjmowane szczebelki ale też jej nie wyciągam,coby mi w nocy nie zwiewała .Zazwyczaj to wypija mleczko odziwo jeszcze chce i się dopomina to nadal dajemy.Mycie ząbków,włanczam jej melodyjke i wychodze i ładnie sama zasypia nie musimy przy niej siedziec,a jakby szczeble były wyjęte to napewno by uciekała w dzień jak się obudzi to jej wyciągam żeby mogła wyjść.A to co kupiliśmy dla Wiktorka to jest bez wyciąganych szczebli no ale damy rade.

Krisova-oj to bedzie trzeba się zaopatrzyć w barierki zabezpieczające,my tez mamy schody ale wszędzie drzwi i odziwo mała nie otwierała sobie drzwi także bez barierek się obeszło,jedynie szuflady w pokoju dolne były pozabezpieczne -mała kilka razy sobie rączki przytrzasnęła i mimo płaczu nadal wkładała.Nawet zabezpieczeń nie zdejmowalismy a nawet dobrze bo poźniej znów się przydadzą:tak:

Przed momentem zamówiłam sobie u znajomej kurtke z Next dla Nicol a dla Wiktorka 3pajace też nowe z Next,także jutro zrobie przelew i czekam na paczke:-)rzeczy fajne tylko czemu takie drogie,no ale zawsze mam jakies tam zaskórniaczki co sobie na robieniu włosów zarobie.Także wyłoże coby em nie marudził że znów szaleje;-)Bo już dziś do mnie dotarło że troszke zabardzo zaszalalam z zakupami ostatnio.
 
Krisowa - śliczne te ciuszki. Co do schodów to nie wesoło, ale zawsze np. w Ikea można kupić bramki zabezpieczające ;) dobre rozwiązanie.

Hooba
- no u Ciebie mała różnica wieku będzie, to i ciuszki jeszcze masz. Ja sprzedałam, bo nie miałam gdzie trzymać...

Mama Niki
- widzę, że i Ty szalejesz z zakupkami ;)
 
hooba, mama Niki, mama2006 mieszkamy w domku, sta d te schody, zresztą czy u rodziców, czy teściow to schody będą, nie mieszkamy już w blokach. kupię barierki i dziadkom karzę się w nie obkupić :)
 
normalne łóżeczko 120x60 przy normalnym dziecku (niektóre rodza się większe) starcza spokojnie do 3 lat, potem i tak trzeba pomyslec nad czymś większym, więc może 70x140 jest rozwiązaniem. Mój synus i tak przestał sypiać w łózeczku w wieku 9 miesięcy więc trudno mi się wypowiadać. Od tamtej pory śpi na pełnowymiarowym 90x200 najpierw materacu a potem łóżku.

a ja z innej beczki: kupiłam dziś krem bielendy na rozstępy (Każda mama może być sexy! / Mama na zakupach / Mama z klasą / Wizaż.pl / Strona główna - Wizaz.pl) bo była promocja w rossmanie. Któraś z Was go może stosowała?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry