reklama

Lutówki na zakupach

reklama
uuu poważnie się zrobiło. Ale tak jak piszecie, nie popadajmy w paranoję..... kurcze kiedyś niemowlęta w łóżeczkach spały na puchowych poduchach i też jakoś było.......jasne wszystko się może zdarzyć, ale to ja nie wiem jak te dzieci trzeba by było wychowywać żebyśmy miały pewność że są na 100% bezpieczne! Myślę że trzeba obserwować dziecko, jak bedzie miało tendencje do przytulania się do ochraniacza to ściągnąć i już. Ja mam zamiar używać;-) nie przyjmuję takich czarnych scenariuszy.
 
Nie mialam zamiaru Cie straszyc, tylko zdarza sie ze niedoinformuja nas ci co powinni to robic, a widze ze to Twoje pierwsze dzieciatko i doskonale pamietam jaka zielona bylam wtedy. Nie mialam zlych intencji wrecz przeciwnie.
zartowałam, ja czytam was uwaznie i biorę sobie uwagi do serca, jednak nasze pokolenie nie miało spiworkow i zyje :) trzeba iobserwować dziecko

ja teraz mam wielkie myślenie bo mieszkamy z kotką, którą kocham nad życie, modlę się by maly nie miał alergii na sierść i by kotka nie wpadała małemu dołózeczka, wiadomo, pol roku najgorsze, ale zawsze to stres
 
zartowałam, ja czytam was uwaznie i biorę sobie uwagi do serca, jednak nasze pokolenie nie miało spiworkow i zyje :) trzeba iobserwować dziecko

ja teraz mam wielkie myślenie bo mieszkamy z kotką, którą kocham nad życie, modlę się by maly nie miał alergii na sierść i by kotka nie wpadała małemu dołózeczka, wiadomo, pol roku najgorsze, ale zawsze to stres

tez mam kotke i pierwsze co zrobie to pozwole jej sie oswoic z nowym domownikiem, ale nie zostawie dziecka i kota w jednym pokoju bez 100% kontroli
 
tez mam kotke i pierwsze co zrobie to pozwole jej sie oswoic z nowym domownikiem, ale nie zostawie dziecka i kota w jednym pokoju bez 100% kontroli
dokłądnie zrobię tak samo, najgorzej w nocy, ale ona nigdy nikogo nie atakowała, raczej traktuje wszystkich jak intruzów (chyba że ktoś ją złościł, bo nerwowa jest bardzo)
ma specyficzny charakterm, bo nie jest pieszczochem, głaskać ją mogę tylko ja i to bardzoi krótko, woli sama spokojnie spac, ale w wózku małego już spała, na sczzescie na przykrytym kocem, wieć sierści nie nazostawia :)
 
moj maly chowal sie z pse co prawda i zdarzalo sie (jak bylam w wc) ze maly plakal, wiec pies potrafil wlezc do lozeczka. Lecialam jak glupia ze spuszczonymi gatkami sprawdzic co sie stalo, a pies go po prostu ogrzewal swoim cialkiem. Co do kota, to u mnie ma eksmisje na sypialnie na noc. Jednak nie wierze jej az tak, maluchy sie poruszaja chaotycznie, a kot moze odebrac to jak np mysz czy pajaka. (nawet nie zlosliwie, taka maja nature lowcy)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry