Munie, u mnie to samo ze złobkami, nawet nie wiem czy o 6 przyjmują dzieci w tych prywatnych, bo pracuje od 7-15 ale dojeżdzam do stolicy godzinę, nie chcę nawet myśleć jak będę dodawać mając 60 lat, niedowidząc, a co dopiero jak komputery zmienią w jakąś 'maszyne', tak jak dziś starsi ludzie widza komputer,, bo zczynajac swoją prace mieli liczydła i kartke papieru :/
ja mam możliwość 1/2 etatu przez rok, ale dostałam propozycje od pani dyrektor, póki co słowną o awansie i to wiązałoby się z praca w pełnym wymiarze, stąd postanowilam ze Adam będzie w żlobku obok mnie (gdzieś znajde jakiś prywatny) bo w razie czego szybko bede mogła przy nim być
ani83 nigdy tak nie mów... dzieci to najpiękniejsze, co w życiu spotyka ludzi, ja zrobiłam wszystko w swoim życiu, studia, pratyka, powiedzmy że i kariera, bo przede mną otwierają się drzwi do jednego z najwyższych stanowisk w moim zawodzie, ale tylko dlatego, ze na Adama czekałam 7 lat... nie żaluj, odchowasz bąbla i mozesz studiować. Ja studiowałam zaocznie, i pracowałam po 16 h/dobe i dałam radę... a przecież teraz od X2012 mozesz isc na studia, co drugi weekend... nie żaluj,,, masz dzieci, wspaniałe małe istoty, które się tulą i mówią kocham, a to jest najpiękniejsze co w życiu można doświadczyć, ja czekam na pierwsze mama i pierwsze kocham