agatulka z butami faaktycznie pod koniec jest problem. Synka rodziłam latem więc wsuwałam japonki na nogi i było z głowy, w lutym będzie gorzej.. z resztą paznokci u nóg też już nie maluję bo potem tylko ciężko mi będzie to zmyć
katalka śledzie mogłabym jeść co dzień, ale na szczęście się opamiętuje i straam się nie kupować, z pierogami niestety nie jestem w stanie się oprzeć. Zwłaszcza dziś jak siędzę w domu to zajadam, chyba nawet za dużo:/
kitek jak nie ten to może inny kupi - bądź dobrej myśli. Szkoda nerwów
eg16 uważaj tam tylko żeby Cię klątwa Faraona nie dopadła
krisowa we wtorek idę na wizytę i będę pytac o jakiś suplement z większą zawartością magnezu, bo w tej ciąży wyjątkowo szybko mnie te skurcze dopadły - rano ledwo do kuchni dochodzę na tych moich nieszczęsnych nogach
geniusia pochwal się kiedyś tymi swoimi motylkami - chętnie zobaczę
zdrówka
Dee, a koleżanką się nie przejmuj, jakby jej tak to nie pasowało to mogła powiedzieć, a nie się obrażać.
Paluszek gratuluje!!! mówiłam że dasz radę - dzidzia musi być z Ciebie dumna
Karola z tego co piszesz to może lepiej żeście się rozstali, bo po co dziecku ojciec na którego nie może liczyć. A prawo jazdy się przyda też się zastanawiałam czy się nie zpisać teraz na kurs, ale boje sie że urodzę zanim zdam egzamin, a potem juz nie będzie mi się chciało...
mmona2 dzidzia teraz najważniejsza, tez niestety mam wrażenie że mają do mnie pretensje w pracy jak coś robię wolniej, aż przykro się robi, ale ja póki co ich nie zostawię... przynajmniej na razie.
a u mnie dziś niby wolne, miałam pomyć okna, posprzątać ale rano wybrałam się z przedszkolakami na wystawę, zjadałam pierogi a teraz juz mi się nic nie chcę... najchętniej bym się położyła i książkę poczytała, ale samo się nie zrobi, zwłaszcza że kolejny dzień wolny dopiero w środę:/ przekichane