reklama

Luty 2012

reklama
ja chyba jestem odporna na ból choć ppodobno ból nie mały no ale nie u każdej, wiele moich koleżanek twierdzi że to luz w porównaniu z pierwszymi 3 miesiacami zycia dziecka i brakiem snu rodziców :tak:
 
ja chyba jestem odporna na ból choć ppodobno ból nie mały no ale nie u każdej, wiele moich koleżanek twierdzi że to luz w porównaniu z pierwszymi 3 miesiacami zycia dziecka i brakiem snu rodziców :tak:

jak juz pisalam, dla mnie bol zeba w porownaniu z porodem byl o wiele gorszy. Chwile po porodzie juz sie go nie pamieta, za to samo szycie pamietam dokladnie. Porod 15 min a szycie 45 jak dla mnie stanowczo za dlugo bylo. Potem czulam sie calkiem normalnie i chcialam sama wstawac, ale jak mi powiedzieli ze zaczniemy szycie od nowa to sie poddalam:-D. Przerzucili mnie na lozko i odwiezli na poporodowa z malym u cyca. Byl bardziej wystraszony niz ja;-)
 
krisowa - nie denerwuj się kochana.DAMY RADĘ!!! MUSIMY:)
Ja też mam zamiar rodzić sn (o ile wszystko będzie oki oczywiście) nie mam żadnych wskazań do cc.Ale jeśli nie będę dawała rady z bólem to poproszę o zoo...choć można je podać podobno tylko do 3cm rozwarcia potem jest za późno.Tak gdzieś czytałam lub słyszałam ale pewna nie jestem.
 
Ja chyba będę rezygnowała z zoo. Mam problemy z kręgosłupem i boje sie że ból powróci jakiś czas po porodzie. Słyszałam że po zoo jak ma sie problemy z kręgosłupem to jest to ból silniejszy. A ja mam chwile że nie mogę po zgięciu sie wpół to nie mogę się wyprostowac.. Porozmawiam o tym z moim ginekologiem w czwartek. Może ból porodowy zniosę jakoś na samym gazie nie wiem już co robic. Niby jestem wytrzymała, ale porodowego nawet wyobrazic sobie nie mogę.
 
Ostatnio czesto o porodzie piszemy, szkoda ze raczej o naszych lekach i spodziewanym bólu.Ja o tym narazie wole nie myslec, jak kolezanki zaczynaja wspominanie to ja szybko zmieniam temat:-).
Czasem jak pomyśle o tym "bólu" to zaraz mysle tez o tym ze wtedy zobacze moja kruszynke i tym powinnam zająć swoje myśli:)
ale zgadzam sie z wami. KTO JAK KTO ALE MY NIE DAMY RADY?jasne ze damy.
Pomyslmy lepiej jak nasze chlopy by to zniosly :) :-D
 
Witam wieczorkiem.
ja chyba jestem odporna na ból choć ppodobno ból nie mały no ale nie u każdej, wiele moich koleżanek twierdzi że to luz w porównaniu z pierwszymi 3 miesiacami zycia dziecka i brakiem snu rodziców :tak:
To prawda moze nie wszystkie mamy tak miały ale ja cięzko przeżyłam pierwsze trzy miesiące z synkiem,bolesny porod to był pikuś:no: przy nieprzespanych nocach ssak wiszacy bez przerwy na cycu,kolki itp.niestety przypłacilam to depresją poporodową:no: Dla mnie pojawienie się synka na świecie bylo zamachem na moją wolność:no: siedzialam uwięziona w domu jak na złosć była zima zero znajomych bo dopiero od niedawna mieszkałam u M ehhh ciarki mi po plecach przechodza na samą myśl...no to postraszyłam trochę;-)
KRISOWA grunt to dobre nastawienie a będzie wszystko okej:tak:
Ja mam mieszane uczucia bo mój mały jeszcze się nieodwrócił i jest nadal w położeniu miednicowym:no: boję się CC:no:
 
reklama
dziewczyny czym blizej tym bardziej bedziemy zmeczone, a to bolem krzyzy, a to zgaga czy nawet samym ograniczeniem ruchu. Natura wie co robi, nie ma co sie strachac za wczasu... najwyzej pozniej powiecie mi co myslicie ;-):-D nie bedzie tak zle jak sie wydaje, dodam ze od dentysty potrafie i uciec z fotela wiec zbyt odporna na bol nie jestem:szok::-D

wiecie co jak urodzil sie Tomaszek lekarz mowi do mnie " ma pani syna" a ja mu na to wiem :D polozyli go na brzuchu, mial wielkie stopki przerazone oczka i stojacego pitola, ktory mnie osiusial... juz nie moze powiedziec, ze matke olewa :D:D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry