Oj Flower to zes mi przypomniala.Kiedys zrobilam na urodziny taka salatke warstwowa i tam byla wlasnie pora i seler i szynka i ananas i inne pychotki.Mnie na slodycze nie bierze, na nalesniki jak najbadziej.Z Kevinem musialam codziennie mieso jesc, z Karen wlasnie mleko,jogurty i owoce.Teraz juz mi przeszly zachcianki. Jesc to mi sie wlasciwie nie chce, za to pic, zwlaszcza sok pomaranczowy moge pic non stop.Dzisiaj mnie juz tak ta pachwina boli, ze sie z d..a usadzilam na fotelu i tylko jak dziewczyny koncza kolejne pietra to chodze za nimi sprawdzac.
jak ja bym zjadła naleśnika kurcze blade albo gofra jeszcze lepiej z bitą śmietaną lub z nutellą aaaaaaaaaaa zaraz zacznę krzyczeć opanuj sie kobito i idź spać
Jutro wizyta u diabetologa w jedna str musze 100km jechac do niego
a tak mi się chce ;/
Jednak myśle że się jutro ładnie obronisz!!!!!powodzenia kochana!!!!!oraz dużo zdrówka!!!!
) i spac nie moglam do 3:00 za to ona spala 2 min pozniej... o 7:00 znow pobudka bo dziecko do szkoly trzeba wyprawic.
wiec mnie to wyrwalo z zasypiania, naszczescie sie nie dodzwonili.Nad ranem siusiu i mała znów zdecydowała sie na trening.
ech...........nie rozumiem tego że nie zdążyła przez całe wakacje wprowadzić uwag? przecież ja nie umiem pisać takiej pracy, po to jest promotor żeby nakierował, podpowiedział!
Dziwne tylko, że nie musiała wcześniej przedstawić pracy komisji