magdabb- jak bylam ostatnio chora w listopadzie to stosowalam, herbate z miodem + cytryna, mleko +miod+ czosnek, no i lezenie pod kolderka. Bo nawet wstac nie umialam taka bylam oslabiona.Mialam wtedy badania krwi ale z tego co wiem choroba na nie nie wplynela, moze dlatego ze pod koniec juz je robilam.
A teraz tylko herbata+ miod +cytryna +smarowanie na noc klatki i nosa amolem, chyba taka delikatna wersje zlapalam(tfu tfu tfu, zeby nie zapeszyc).Zobazymy jak minie mi dzisiejszy dzien chorobowy.A
teraz uciekam do chrzesnicy.
A teraz tylko herbata+ miod +cytryna +smarowanie na noc klatki i nosa amolem, chyba taka delikatna wersje zlapalam(tfu tfu tfu, zeby nie zapeszyc).Zobazymy jak minie mi dzisiejszy dzien chorobowy.A
teraz uciekam do chrzesnicy.


hehehe.Dzieciaczki moich sióstr wczoraj cały czas były przyklejone do mojego brzuszka i czekały kiedy Gabryś będzie się ruszał.A on jak na złość spał i spał
dobrze że rożka nie musze brać dają swoje.Jakby dawali swoje ubranka też byłó by wyygodnie ,a tak to już wróce ze szpitalka odrazu z torbą ubranek.W innym szpitalu tam gdzie rodziłam Nicol dawali swoje ubranka szpitalne.
nosz kurna jak nie ja od niej łapie to ona odemnie i tak w kółko,ech.Dopiero co dziś zrobiłam jej ostatnią inhalacje z Pulmicort a tu się kaszel przypałentał masakra,narobiłam syropku z cebuli także wiczorkiem jej dam już powinien sok puścić.