reklama

Luty 2012

Dagrab oj masz racjie czas leci niemilosiernie jeszcze pare niewielkich tygodni i bedziemy mamusiamiiiiiii:-D:-D:-D
Lady87 ale masz fajnie ja to jeszcze nawet torby niespakowalam bo juz w piatek sie przeprowadzamy masz jak narazie maluje w nowym domku ale wszystko w torbach szokkkk az sie bojee
MamaNiki jejku ale ty to biedna jestes jak nie ty to Nikol zdrowka i jeszcze raz zdrowka wam zyczeee laseczki
Digitals widze ze mamy podobnie ja tez lapie doly czy sobie poradzimyyyyy z mezem no i czy podolam takiej kruszynce :-(:-(
OlciaLolcia i bardzo dobrze ze poszlas do tego szpitala i do fryzjera przynajmniej dzien ci milo zlecial
Munie podziwiam Cie i trzymam kciuki aby wszystko poszlo z planem
a ja sobie tak lezeee juz w lozeczku nic mi sie nie chce pozatym wszedzie dookola jak nie wory z ciuchami to pudla masakra przeraz mnie to wszystkoooooo
 
reklama
cześć kochane po świętach

Czuję się wielka i ciężka....chyba za bardzo się objadałam i teraz mam skutki.
Dzisiaj mała kopie jak szalona ale jakoś tak wysoko i zastanawiam się, może zrobiła fikołka na główkę:-) okaże się 10 stycznia dopiero
 
lady przez 18 lat mogło sie wiele zmienić;)

munie widzę że nie tylko ja mam wszelkie wątpliwości a swoją drogą to szybciutko do pracy wracasz... ciężko będzie Ci takiego maluszka zostawić, na tym etapie jeszcze nie ma takiego problemu rozstań ze strony dzidzi byle by melko miał, ale z doświadczenia wiem że my jako kobiety to przeżywamy bardzo. Pierwszy raz zostawiłam synka jak miał 2 tygodnie na parę godzin i lekko mi nie było - cały czas martwiłam sie czy nic mu nie jest, ale jak widać nic mu się złego nie stało bo teraz ma przeszło 4 lata i jak widac żyje:)

Olcia nie rób sobie wyrzutów: szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, a nic tak nie poprawia samopoczucia jak nowa fryzura;)

bliźniak mnie na niedługo przed porodem rozwolnienie dopadło - jak niektórzy twierdzą organizm się oczyszcza. Reszty objawów nie zaobserwowałam.

Mitra
śliczny ten Twój Tito:) juz niedługo zobaczysz go na żywo, ja nie mogę sie doczekać kiedy zobaczę swoją córcię, chociaż wiem że jeszcze cieżka praca mnie przed tym czeka, o ile mi cc nie zrobią:/
 
Mitra jakie pysie słodkie:-)
Munie bardzo szybko musisz wrócić do pracy dobrze, że w domu możesz to robić:tak:
Pluszacze fajnie, że zaraz będziecie w nowym domku
Digitalis szczerze to ja też się bardzo boję, czy damy sobie radę z dwójką nie wiem, jak to wszystko zorganizować.Mam nadzieję, że jakoś to sobie poukładamy
 
Digitalis-ja też miewam ostatnio takie dni że siedze i rozmyślam czy dam rade z 2jka dzieci czy to wszystko ogarne,wiem że wszystko będe robić sama i będe zdana tylko na siebie.M do wieczora pracuje więc zabradzo w dzień mi nie pomorze jedynie w weekend i to jeszcze jak nie ucieknie mi na ryby.Także coraz bardziej zaczynam sobie zdawać sprawe że będzie ciężko,jednam nie ma wyjścia jakoś będzie trzeba dać rade!!!mam nadzieje że Wiktorek będzie grzeczny i nie da mi aż tak popalić jak Nicol ,Nicol po porodzie przez 5miesięcy dała strasznie popalić a ja chodziłam cała zestresowana i przemenczona na maksa.Dopiero jak wskoczył jej 5-ty miesiac to było spokojniej i wreszcie w pełni mogłam cieszyć się z macierzyństwa.Także musimy być dobrej myśli a napewno damy rade bo kto jak nie my.



OlciaLOlcia-no to fajnie Ci się udało z tym zwiedzaniem szpitala:tak:ja też bym chciała się wybrać i zobaczyć szpital na który się zdecydowałam,nigdy wcześniej nie byłam w tym szpitalu.Wolałabym wcześniej wiedzieć co i jak,co gdzie jest.W pierwszej ciąży jak chodziłam na szkołe rodzenia to oprowadzili nas po szpitalu pokazali sale porodową itd,także to mi wtedy dużo dało bo tak teoretycznie wiedziałam co i jak.Teraz chciałabym się wybrać tyle że m teraz nie może się wyrwać bo dał pracownikowi wolne na dłuższy okres i sam musi tyrać.Jak się nie da to pojade sama.Fajnie to bynajmniej wiesz co i jak i co Cię czeka.Dzień faktycznie udany i jeszcza ta wizyta u fryzjera super!!!!


Pluszaczek-troszke przechlapane z tą przeprowadzką -tyle roboty itd ale jak już wszystko będzie gotowe to odsapniesz z ulgą i będziesz się zachwycać nowo urządzonym mieszkankiem:tak:a lepiej teraz niż jak po porodzie bo z małym maluszkiem było by znacznie trudniej.



Mitra-Tito jest przesłodki:tak:piękne te zdięcia!!!!napatrzeć się nie moge!!!widać że super sprzęt bo widać tak wyraźnie!!!!ja ostatnio byłam na 4D to widziałam też fajnie bo Wiktorek już spory jednak aż tak czysto jak u Was nie byłó widać.Zapewne byłaś mega wzruszona!!!słodki widok!!!!jeszcze troszke to będziemy całły czas zerkać na nasze maleństwa jak będą tuż obok:tak:


Bliźniak-pamiętam że ja jakoś specjalnie inaczej dzień przed porodem się nie czułam,czułam się jak codzień.Jedynie w nocy przed porodem co godzine budziłam się na siku i odziwo to mi wtedy nie dało do myślenia że może się coś dziać.Pamiętam że przed 8rano poszłam do toalety na siku przyszłam położyłam się do łóżka i nagle zrobiło mi się jakoś wilgotno-wyskoczyłam z łóżka do inego pokoju gdzie były kafle na ziemi i tam wi hlusneły wodu..Jakoś odziwo totalnie nic mnie nie bolała nawet zdziebko -totalnie nic skurczy też nie byłó.Dopiero godzine i 20 minut po odejściu wód zaczeły się skurcze co 5minut i to takie konkretne:tak:Ciekawa jestem jak tym razem będzie-już bliżej niż dalej.Moja lekarka wyliczyła termin na 20 lutego a ten lekarz u którego byłam na usg 4D-ma lepszy sprzęt i on wyliczył na 18 lutego no zobaczymy kto będzie bliżej.

mama2006-kochana a Ty gdzie się podziewasz coś Cię nie ma!zmęczona czy brak czasu?????

Cały czas myślami jestem przy Krisovej i zastanawiam się jak tam....mam nadzieje że daje dzielnie rade!!!trzymak kciuki kochana!!!




 
Mitra nawet z profilu pieknie widac usmiech :-)
Ja tez mam obawy czy damy sobie rade po porodzie i z opieka nad takim malenstwem.Dobrze wiedziec ze nie jestem sama :-D to chyba dobrze o nas znaczy, ze sie martwimy zeby dac dzidzi wszystko co najlepsze i nie skrzywdzic.
Mnie dzisiaj siostra zapewnila ze do konca marca jest na wychowawczym i po porodzie do mnie przyjedzie :tak: bo jak urodze zgodnie z terminem to mama bedzie jeden dzien i wyjedzie na miesiac, a tesciowa to nie to samo.
Vanilia- ja czuje sie tak samo, ale jak mowie mojemu m ze duzza jestem i brzuch wielki, to mowi ze bardzo dobrze bo dzidzia ma miejscce.Tego sie trzymajmy.

lista do szpitala z moja sie zgadza, oprocz tego ze u mnie nie bylo USG.
Musze pamietac zeby w pracy mi podbili ksiazeczke albo to cale rmua wezme, choc moj m twierdzi ze od stycznia bedzie obowiazywac tylko pisemne oswiadczenie, nie trzeba dokumentów.Ale ja tam wole miec wszystko.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie, jestem i ja...

Dzisiaj rano miałam jechać zrobić badania, ale nad ranem ok. 6tej dostałam skurczu w nodze i mój plan musiał ulec zmianie. Bo nie dotarłabym do przystanku - tak noga mnie bolała... poszłam więc spać dalej. Wszyscy wstaliśmy jak nigdy o 10:30 szok - jak długo spaliśmy.

Dzisiaj mnie bardziej pobolewa brzuch - mam nadzieję, że do końca roku jakoś dotrzymam i Filipek nie urodzi się za wcześnie. Jeszcze niech posiedzi z 2-3 tyg. Teraz też mnie kłuje i pobolewa. Ruchy małego czuję ale już są takie spokojne - czytałam, że tak jest podobno przy zbliżającym się porodzie. Oby to jednak nie było to...

Mama Niki
- dużo zdrówka, trzymam kciuki za wizytę !!! Dzięki, że o mnie pytasz ;)

Munie - byle 2-3 tyg, Damy radę musimy ;)

Digitalis
- ja również mam takie myśli, czy dam radę z 2ką itp. Ostatnio Kuba mi daje po palić, wszystko bardzo przeżywa. Dzisiaj właśnie zasnął mi dopiero o 23:30 - bardzo późno jak nigdy... teraz jeszcze do przedszkola nie chodzi - bo ja nie miałabym go jak odbierać...

Zmykam spać, ból się nasila... nie ma co się męczyć

Odezwę się jutro, a ZDRÓWKA dla chorowitków
 
Isia niezły remoncik przeszliście:) bardzo fajny domek, aż ciekawam jak w środku ;)

ja dziś z rana na badaniach byłam, teraz śniadanko i chyba idę dalej leżeć, teraz to jestem jak wieloryb, którego wyciągnęli na brzeg, mam siły tylko leżeć ;p
 
reklama
mama2006 trzymaj się dzielnie w dwupaku przynajmniej do Nowego Roku - najlepiej chińskiego:D
nie boisz się że jak urodzisz to Kuba też nie będzie chodził do przedszkola? po porodzie jeszcze trudniej będzie wywlec się z domu...

My młodego posyłamy bo w domu by się zanudził, a tak się z kolegami pobawi, a ja coś w domu porobię. Nie zawsze mam siłę rano wstać ale wtedy mąż go zaprowadza, odbieram już ja (daleko nie mam);)

Isia sporo pracy włozyliście w ten domek chociaż mi osobiście drewniana szopa bliższa mentalnie, ale przynajmniej więcej miejsca macie:)

u mnie nocka pełna harców - mąż się śmieje że córcia układzik ćwiczy przed sylwestrem:D młody jeszcze jak przyszedł nad ranem to mu się na rozmowy zebrało, już nawet nie pamiętam o czym, ale efekt był taki że musiałam rano odespać.

tak z innej beczki: wyrabiała któraś z Was ostatnio dowód z powodu zmiany danych? Wiem że to trwa koło miesiąca, tylko nie wiem czy przy składaniu wniosku zabierają stary dowód czy dopiero jak nowy otrzymam? boje sie że nie zdąże przed porodem, a chce sie przemeldować żeby juz małą zameldować tam gdzie należy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry