Hello
dziewczyny wiem, że mnie wyklniecie

bo nic nie piszę a tylko jak wejdę to o sobie

(
teraz nie wiem nawet co sie u Was dzieje bo od soboty walczymy u Izy z gorączką ponad 39,5 ... od wczoraj jest na antybiotyku a gorączka nadal jest, niby 38 ale nic jej nie rusza ani nurofeny ani paracetamole

((
do tego dostalam list, że u Natalii w badaniach przesiewowych wyszedł za duży poziom TSH ... co jest bardzo groźne i wczoraj ponawiałam badania! od wczoraj chodzę jakby mi ktoś w głowę przywalił, przepłakałam całą noc;/ i brak mi już sił;/
nie chcę nawet dopuszczać myśli, że malutka może mieć wrodzoną niedoczynność tarczycy co może powodować opóźnienie umysłowe i szereg innych "dolegliwości"

((((
tu istotne jest wczesne leczenie do pierwszego miesiąca... a najlepiej od 2 tygodnia, niestety Panie w szpitalu nie chciały słuchać jak mówiłam, że nie mieszkamy tam gdzie jestem zameldowana i wysłały pismo na adres zameldowania i tak przeleżało się blisko 10 dni!!!
całe szczęście, że wg. pani z laboratorium przekroczenie norm jest tak małe, że teraz powinno być już ok... ale do czasu aż nie dostane wyników to na słowo już wierzyć nie mam zamiaru!!
Laski przestroga dla Was aby pilnować tych cholernych adresów!!!!!
To tyle u mnie;/
Gratuluję Tym co już urodziły i trzymam kciuki za wszystkie inne mamusie

))