reklama

Luty 2013

Co to za baba? Nie wie że jesteś w szpitalu, nie rozumiem takich ludzi. Pewnie jest z siebie dumna że Ci dopiekła.:no:
Bardzo dobrze że się zbliża, mam nadzieje że nie będzie już żadnych komplikacji. Trzymam kciuki :blink:
 
reklama
eve powiedz tej swojej szefowej, że nie dostarczysz L4 na okres pobytu w szpitalu nawet w ciągu 5 sekund. Pracodawcy dostarcza się po wyjściu ze szpitala wypis i tyle - szpital chyba wystawia coś dodatkowego dla pracodawcy. Ale te papiery są dopiero po wypisie. A jedynie co, to napisz pismo informujące ją, że jesteś w szpitalu od dnia i niech ktoś z rodziny jej dostarczy i na kopi potwierdzi odbiór i najlepiej w obecności osób trzecich. W razie czego będziesz miała podstawę, do sądu pracy, że poinformowałaś pracodawcę o pobycie w szpitalu. Nie będziesz musiała dowodzić przed sądem ustnego poinformowania pracodawcy o pobycie w szpitalu. Nie wiem dokładnie ale właśnie masz chyba 7 dni na poinformowanie pracodawcę dlaczego cię nie ma w pracy. I niekoniecznie musi to być L4, czy wniosek o urlop, bo np jak się jest w szpitalu to dostaje się papiery po jego opuszczeniu, więc wtedy informujesz pracodawcę ustnie. Ustna informacja jest tak samo ważna jak pisemna - jedynie trudniej ją udowodnić.
Takiej babie to zrobiłabym na złość - bo to straszne, że człowiek potrafi w taki sposób traktować człowieka.

A co do zwolnienia dyscyplinarnego - nie ma podstaw prawnych do tego :) więc się nie martw. Jak to uczyni, to sprawa w sądzie pracy. Wcześniej zgłoś naruszenie do PIP-u, żeby miała kontrolę. Po zakończonej kontroli - kiedy dostanie karę, bo na bank coś jej znajdą, załóż sprawę do sądu pracy. Nie rób tego równocześnie, bo można kontrolować tylko jeden organ, albo PIP, ZUS, US albo sąd.
 
Lucy! Przytulam mocno :(

Też mam mnóstwo obaw czy aby z moim skarbem jest wszystko wporządku ale chyba po pierwszym trymestrze odetchnę jak zobaczę zdrowego maluszka na usg. Idziemy 13.08.

Ja jestem zdania, że dla dziecka to nawet i bezalkoholowego się można wyrzec więc nie tykam.. :)
 
Aga dzięki bardzo ;* ja podejrzewałam, że z nią będą jakieś problemy więc o pobycie w szpitalu poinformowałam ją sms-em. W razie czego mam tego, którego ja wysłałam do niej i jej odpowiedź :) Ale z tym pismem masz rację. Napiszę coś takiego i poproszę szpital o pieczątkę, aby nie miała jakichkolwiek wątpliwości. Nie rozumiem takich ludzi... :-(

Lucy tulę mocno ;*

Calogera z tym dzwonkiem to bardzo fajny pomysł! Na pewno tak zrobię. Ja już jej nawet na sms-y nie odpisuję, bo dwa dni temu kazała mi się dokładnie (!) określić kiedy wyjdę ze szpitala.
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny :)
trochę mnie nie było...sajgon w pracy - masę wyjazdów i jeszcze walka z umowami a w domu remont.
zaczęło się niewinnie od pomalowania łazienki, potem tylko miał być sufit w sypialnia teraz juz jest tapetowanie i zmiana wykładziny na panele..istne szaleństwo...
na szczęście wrócił Emil :) zadowolony szczęśliwy i wyrośnięty :) :)

Ja wczoraj powiedziałam kadrowej, że jestem w ciąży i o dziwo powiedziała, że to już najwyższa pora po 6 latach przerwy!!! :)

miłego życzę Wam weekendu - idę walczyć z malowaniem i tapetowaniem :)
 
czesc dziewczeta !!!!
Cortina nie wiem gdzie takie mądrości wyczytałaś ale ja wszędzie gdzie zaglądałam czytałam że absolutnie nawet grama nie wolno. I troszkę Was nie rozumiem, bo czy nie warto dla dzidzia zrezygnować z piwa czy wina?
wyszlo na to ze my nalogowe alkoholiczki :-D ja akurat ani piwa ani wina nie pijam na codzienn ale do pewnych trzeba podchodzic z dystansem :sorry2:
wiadomo ze lepiej w ciazy nie pic alkoholu, nie jesc serow plesniowych, nie jesc potraw z surowego miesa i wiele innych ...
jednak czasami kobiety nie wiedza ze sa w ciazy a pija/jedza te rzeczy i nic sie nie dzieje :-p a to dlatego ze nikt przeciez nie wypija skrzynki tego piwa czy nie zjada kilograma tatara, mysle ze trzeba zachowac zdrowy rozsadek poprostu :tak:
pozatym nie wiem czy mialas juz Marta zachcianke ktora musilas zjesc/wypic bo jak cie spotka taki mus zjedzenia sledzia np o 24 i nie bedzie zmiluj to zrozumiesz o co chodzi kobieta ktora chce sie np piwa :tak::-D

pozatym piwo bezalk. zawiera 0.5% alkoholu wiec jestem wstanie zrozumiec jak ciezarna 3 lyki wypije bo taka ma zachcianke i poprostu musi, wiecej czasami ma kilka czekoladek z alkoholem, kefir po odpowiednim dojrzeniu też ma ok 0,5% alk. :-p

ogolnie zeby nie bylo jestem za tym zeby nie pic, nie palic, zdrowo sie odzywiac itp. itd ale czasami poprostu musze zjesc niezdrowego czipsa czy kawalek ryby wedzonej, ser tez jadlam ale jestem rozgrzeszona bo nie wiedzialam o ciazy - PRZYZNAJE SIE :-D


Eve ale masz szefowa :dry: wspolczuje ! malpa wstretna !


ide na jakies sniadanie, wedliny mi nie smakuja, sery uszami wychodza, pomidor i ogorek na kanapce juz mi zbrzydl :baffled:
 
Z tym piciem, to słyszałam, że lampka wina nie zaszkodzi, tylko że w Polsce mówi się, że w ogóle nie wolno pić, bo jak się pozwoli na lampkę wina, to potem nie mający umiaru piją jeszcze jedną i jeszcze jedną...
Powiem szczerze że bezalkoholowe jak jeszcze nie wiedziałam z żalu że nie jestem w ciąży bo test negatym wypiłam, a za 10 dni okazało się że jestem jednak, tak było przy Michałku, potem już nie tknęłam alkoholu, bo tak się trzęsłam o niego, że nie potrafiłam nic co mogłoby mu zaszkodzić wziąć świadomie do ust, teraz też nie mam ochoty na alkohol, mój mózg się przeprogramował

ja w poprzedniej ciazy tuz przed planowanym @ bylam na weselu u kolezanki, alkohol lal sie strumieniami ja oczywiscie tez pilam :confused: a kilka dni pozniej zrobilam test i okazalo sie ze jestem w ciazy :baffled: wyrzuty mialam straszne no ale nie zrobilam tego z premedytacja :dry:

trzeba znac umiar mysle a wtedy bedzie wszsytlo dobrze :-D
 
czesc dziewczeta !!!!

wyszlo na to ze my nalogowe alkoholiczki :-D ja akurat ani piwa ani wina nie pijam na codzienn ale do pewnych trzeba podchodzic z dystansem :sorry2:
wiadomo ze lepiej w ciazy nie pic alkoholu, nie jesc serow plesniowych, nie jesc potraw z surowego miesa i wiele innych ...
jednak czasami kobiety nie wiedza ze sa w ciazy a pija/jedza te rzeczy i nic sie nie dzieje :-p a to dlatego ze nikt przeciez nie wypija skrzynki tego piwa czy nie zjada kilograma tatara, mysle ze trzeba zachowac zdrowy rozsadek poprostu :tak:
pozatym nie wiem czy mialas juz Marta zachcianke ktora musilas zjesc/wypic bo jak cie spotka taki mus zjedzenia sledzia np o 24 i nie bedzie zmiluj to zrozumiesz o co chodzi kobieta ktora chce sie np piwa :tak::-D

pozatym piwo bezalk. zawiera 0.5% alkoholu wiec jestem wstanie zrozumiec jak ciezarna 3 lyki wypije bo taka ma zachcianke i poprostu musi, wiecej czasami ma kilka czekoladek z alkoholem, kefir po odpowiednim dojrzeniu też ma ok 0,5% alk. :-p

ogolnie zeby nie bylo jestem za tym zeby nie pic, nie palic, zdrowo sie odzywiac itp. itd ale czasami poprostu musze zjesc niezdrowego czipsa czy kawalek ryby wedzonej, ser tez jadlam ale jestem rozgrzeszona bo nie wiedzialam o ciazy - PRZYZNAJE SIE :-D


Eve ale masz szefowa :dry: wspolczuje ! malpa wstretna !


ide na jakies sniadanie, wedliny mi nie smakuja, sery uszami wychodza, pomidor i ogorek na kanapce juz mi zbrzydl :baffled:

nikt nie określił nikogo alkoholiczką a zachciankę miałam, piwa też mi się chciało i to bardzo mimo że przed ciążą go nie lubiłam. Ale wiadomo że nie wolno i trzeba było zachciankę zwalczyć.Po prostu. Też uważam że do wszystkiego trzeba podchodzić racjonalnie.
 
ja w poprzedniej ciazy tuz przed planowanym @ bylam na weselu u kolezanki, alkohol lal sie strumieniami ja oczywiscie tez pilam :confused: a kilka dni pozniej zrobilam test i okazalo sie ze jestem w ciazy :baffled: wyrzuty mialam straszne no ale nie zrobilam tego z premedytacja :dry:

trzeba znac umiar mysle a wtedy bedzie wszsytlo dobrze :-D

ja też piłam alkohol przed spodziewaną @ i testem. Ale picie nie wiedząc że jest się w ciąży to raczej coś innego niż świadome spożywanie w ciąży, nawet małych ilości %. Może mnie zlinczujecie ale czego jak czego to tego nie pochwalam. Zdarza mi się wypić mleko prosto od krowy czy zjeść ser pleśniowy jak mam ochotę. Jednak od % trzymam się całkowicie z daleka.
 
reklama
Cześć dziewczynki, ja staram się ograniczyć do zera picie alkoholu. Wezmę jedynie łyczek piwa od męża lub wypiję u mamy kieliszek likieru. Nic więcej. Wspomniała któraś z Was o wrednej szefowej, moja mi napisała w mailu, jak jeszcze nie wiedziałam czy już zostanę na L4, że mam się szybko określić, bo "nie ma zamiaru za mnie nadgodzin robić".. Ja za to mogłam robić za darmo za koleżankę z pokoju przez rok:) Długa historia:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry