Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.





no ale po południu coś tam pojadł i poszliśmy do jednej sąsiadki. myślałam, że pójdzie sam się z Emilką pobawić, a ten się uparł, że pójdzie ale z Juleczkiem, a że Juleczek sam jeszcze iść nie może to mama musiała iść z nimi 
I naprawdę śmial się i wyczynial z moim mężem rózne rzeczy-typu przeglądy dentystyczne zębów, ciągnięcie za rzęsy i wlosy męża
Nie bylo go 2 godziny. Jak mi go oddali, to byl podlączony do kroplówki i spal. Pospal tak 1,5 godziny, przebudzil się i widać bylo, że chcial spać dalej ale strasznie plakal i nic mu nie pasowalo- ani leżenie ani spanie ani na rękach nie chcial być- nic. Po 15 minutach placzu sięuspokoil i zasnąl na kolejne 1,5 godziny. Jak się obudzil byl juz w lepszym humorze- dalam mu troszkę wody, po 10 minutach znowu troszkę wody i po 15 minutach zjadl 90mil kaszki. A później to już mu tak humor i apetyt tak dopisywal, że dojadl następną porcję kaszki, zjadl kawalek chlebka z maslem, chrupki kukurysziane, wafla ryżowego
Tylko oczywiście byla walka z pilowaniem ,żeby nie ściągal opatrunku..
No ale też się do niego przyzwyczail :-) Na wieczór ściągnęli mu go, zakropili to oczko jakimiś kroplami, zabezpieczyli taką plastikową zastawką przez którą już mogl sobie widzieć i stwierdzili, że jutro (czwartek) do domku:-) Rano w czwartek po obchodzi i badaniach pani docent zadecydowala, że możemy sobie jechać do domeczku, bo wszystko jest ok
No i dostaliśmy receptę na kroplę i zapisano nas na kontrolę na 28.04. W między czasie mam dzwonić po wynik badania histopatologicznego...
A teraz Szymuś już lobuzuje i zapomnial o wizycie w szpitalu;-)
Mamy tylko problem z zakraplaniem oczka, bo za Chiny ludowe nie chcę, szarpie się, kopie, kręci glową, zaciska oko- rzeba to robić najlepeij w3 osoby ale sama też zaczyna sobie dawać radę
:-) Przepraszam za tak dlugiego posta ale uzewnętrznilam się przed Wami co i jak, więc mam nadzieję, że nie będziecie mi tego mialy za zle
;-)
Temperatura mogłaby być wyższa, ale cóż....Cześć Kobitki
My od czwartku w domku z SzymkiemUfff już po wszystkim...We wtorek przyjęli nas na odcial, robili badania, przygotowoania pod operację a w środę o 10.45 zabrali mojego syneczka na blok operacyjny.Boże! Jakie to bylo spraszne, to nie macie pojęcia
Naplakalam sie jak bóbr
On mial humorek pomimo glodu(bo oczywiście na czczo, ostatni posilek to kolacja o 19)bo dostal w syrpoku "glupiego jasia" ;-)
I naprawdę śmial się i wyczynial z moim mężem rózne rzeczy-typu przeglądy dentystyczne zębów, ciągnięcie za rzęsy i wlosy męża
Nie bylo go 2 godziny. Jak mi go oddali, to byl podlączony do kroplówki i spal. Pospal tak 1,5 godziny, przebudzil się i widać bylo, że chcial spać dalej ale strasznie plakal i nic mu nie pasowalo- ani leżenie ani spanie ani na rękach nie chcial być- nic. Po 15 minutach placzu sięuspokoil i zasnąl na kolejne 1,5 godziny. Jak się obudzil byl juz w lepszym humorze- dalam mu troszkę wody, po 10 minutach znowu troszkę wody i po 15 minutach zjadl 90mil kaszki. A później to już mu tak humor i apetyt tak dopisywal, że dojadl następną porcję kaszki, zjadl kawalek chlebka z maslem, chrupki kukurysziane, wafla ryżowego
Tylko oczywiście byla walka z pilowaniem ,żeby nie ściągal opatrunku..
No ale też się do niego przyzwyczail :-) Na wieczór ściągnęli mu go, zakropili to oczko jakimiś kroplami, zabezpieczyli taką plastikową zastawką przez którą już mogl sobie widzieć i stwierdzili, że jutro (czwartek) do domku:-) Rano w czwartek po obchodzi i badaniach pani docent zadecydowala, że możemy sobie jechać do domeczku, bo wszystko jest ok
No i dostaliśmy receptę na kroplę i zapisano nas na kontrolę na 28.04. W między czasie mam dzwonić po wynik badania histopatologicznego...
A teraz Szymuś już lobuzuje i zapomnial o wizycie w szpitalu;-)
Mamy tylko problem z zakraplaniem oczka, bo za Chiny ludowe nie chcę, szarpie się, kopie, kręci glową, zaciska oko- rzeba to robić najlepeij w3 osoby ale sama też zaczyna sobie dawać radę
:-) Przepraszam za tak dlugiego posta ale uzewnętrznilam się przed Wami co i jak, więc mam nadzieję, że nie będziecie mi tego mialy za zle
;-)
Ściskam wszystkie mamusie i milej niedzieli :-)




niech oczko szybciutko I slicznie wraca do formy:-)
wiec wciagam wszystko co slodkie:-) I poprosze przepis na przepisowy watek, jak znajdziesz chwilke, bom ciekawa jak sie robi takie cudo.


no generalnie pogoda do kitu. rano bylo trochę słonka więc szybki spacer przed Julkową drzemką zaliczyliśmy. ale było zimnoooo