Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Dzien doberek!
Dobrze ze przez weekend tyle nie produkujecie to mialam szanse nadrobic![]()
eve pojawila sie i znikla, mam nadzieje ze wroci do nas szybciutko ;-) nawiasem mowiac nie moge doczekac sie twojej relacji z porodu, mam wrazenie ze u wielu lutowek po ataku smiechu nastapi rozpoczecie akcji porodowej
Byłam na weekend z mężem u mamusi mojej
nie chciałabym mieć nikogo na sumieniu. Swoją drogą mam nadzieję, że będzie się z czego pośmiać, bo jak na razie to jestem przeokrutnie przerażona! Istnie... SIKAM W MAJTKI! 

" 
Kurde kiedyś to mi szło raz dwa, a teraz po chwili dostaję zadyszki i sapię jak parowóz 


Wyżal się tu cioci Eve z głupimi numerkami przy nicku... która lutufka Ci dokuczała i opowiadała coś o przepysznych ciastach ze śliwkami, które rozpływa się w ustach, pachnącym, słodziutkim milky wayu, po którym masz ochotę na więcej i więcej... i innych pysznościach? 
A kumpela nic nie czuła, zero skurczów jakiś mocniejszych. Rozwarcie miała średnie więc poleżała jeszcze do wieczorka i szybciutko bez jakiś koszmarnych bóli urodziła. No a po 2 dniach od porodu zupełnie doszła do siebie
Więc kto wie-może nas też spotka szczęście lajtowego porodu
:-)
No to w tym tygodniu obie będziemy musiały się zadowolić towarzystwem naszych maluszków.
Podobnie jak Twój mały Kubuś, moja malutka Malwinka chyba słyszy jak do niej mówię, bo dziś idę przez las i mówię do brzuszka, żeby mi trochę pomogła szukać grzybów, a tu nagle pach i jest prawdziwek:-)
A prawie zapomniałam, wypraszam sobie tego szczucia!
Ja specjalnie napisałam małymi literkami o Milki Way, żeby Cortina moja kochana swatowa nie zobaczyła
Ale przyznam, że tak jak napisałaś było pyszne i rozpływało się w ustach, he he
Kochana nie martw się! Nigdzie nie zniknęłamByłam na weekend z mężem u mamusi mojej
![]()
Co do porodu to tak właśnie ostatnio myślałam dosyć intensywnie nad tym i stwierdziłam, że relację z porodu zdam dopiero jak się ostatnia forumowa lutówka wypakujenie chciałabym mieć nikogo na sumieniu. Swoją drogą mam nadzieję, że będzie się z czego pośmiać, bo jak na razie to jestem przeokrutnie przerażona! Istnie... SIKAM W MAJTKI!
Żanetka łączę się z Tobą w tym bólu... mój małżonek niestety też w tym tygodniu pracuje do 22 :-( a ja biedna chlipię za nim z tęsknoty w poduszkę. Jedyne pocieszenie jest takie, że nie jesteśmy same :-):-) Kubuś chyba czuje kiedy mama jest smutna, bo od razu zaczyna fikać koziołki jakby chciał powiedzieć: "ej! mamo! jeszcze ja tu jestem"
Deizzi ja właśnie też mam problem odnośnie farby do łóżeczka. Z racji tego, że mój tato jest stolarzem, obiecał nam w prezencie łóżeczko i komodę takie jakie sobie wymarzymy :-) Tylko, że mi się podobają białe łóżeczka albo takie ciemne brązowe i nie wiem co z tą farbą :-( nawet w sklepie typowo łóżeczkowym nie wiedzieli jaka to ma być. Powiedzieli, że musi mieć atesty, ale oni oczywiście nie wiedzą jakie itp.
Smoniczka widzę, że nie tylko ja mam problemy z goleniemKurde kiedyś to mi szło raz dwa, a teraz po chwili dostaję zadyszki i sapię jak parowóz
Marta i Bella za te KFC to Was uduszę własnymi ręcoma! Teraz mam straszną chcicę na coś, a nie ma mi kto skoczyć :--( buuu....
Poli wszystkiego najpiękniejszego z okazji tych wspaniałych okazji jakimi są rocznica ślubu oraz połowa ciąży! I oczywiście powodzenia w rozkręcaniu interesu! Pamiętaj, że w razie czego masz nas - ciotki lutufki - które zawsze chętnie Ci pomogą :-):-)
Martik Tobie również gratulacje połowy ciąży! No i teraz to już wiooo... do przodu! Przystanek dopiero na łóżku porodowym, miejmy nadzieję, że z ogromnymi skurczami żeby wszystko ładnie poszło
Za wszystkie, które mają dzisiaj wizyty trzymam &&&&&&&&!
Aniu mój syn przyjmuje Twoją córką za przyszłą żonę :-) formalności załatwimy na skale pod wielkim dębem, gdzie sosna rzuca cień wiewiórki
Wiem, że to czytasz! Nie ukryjesz się przede mną... Tak, tak... do Ciebie mówię Cortinko! Przyznaj no się tu bez bicia, że nie ma Cię tutaj, ponieważ poprzednio nie miałaś ani pampersa, ani tena lady i próbujesz teraz doprać spodnie (swoją drogą jedyne, w które się jeszcze mieścisz hłe hłe ;-))? Nie martw się bejbe! Wyślę Ci moje wszystkie kurierem, bo ja nie mieszczę się już w żadne! Czego oczywiście nie omieszkałaś zauważyć w innym temacieWyżal się tu cioci Eve z głupimi numerkami przy nicku... która lutufka Ci dokuczała i opowiadała coś o przepysznych ciastach ze śliwkami, które rozpływa się w ustach, pachnącym, słodziutkim milky wayu, po którym masz ochotę na więcej i więcej... i innych pysznościach?
Buziol w pępol na zgodę! Młłłłła
Miłego dzionka wszystkim!
Niech moc lutowych brzuszków będzie z Wami!