widzę, że lenistwo się szerzy :-)
u mnie też ;-) od trzech dni, po stole i ławie leżą porozkładane papiery i segregatory firmowe

ale za chwilę się za nie w końcu zabiorę...
jutro wyciągam męża na oglądanie wózków

już został poinformowany i nie ma innego wyjścia
ale miałam wczoraj dzień... takiego focha mężowi strzeliłam... wstydu mu narobiłam, pozłościłam, opłakałam się przy tym strasznie, na koniec wyszłam z domu trzaskając drzwiami i pospacerowałam chwilę na mrozie... ale jak to stwierdziliśmy, każdy ma swoje demony... tylko czasami te demony przejmują nade mną władzę i mimo że chcę, to nie potrafię postąpić inaczej...
a po tym wszystkim dostałam prezent mikołajkowy, a ja nic dla mojego mikołaja nie miałam...

ale jutro nadrobimy, chyba że jeszcze dziś mi się uda męża namówić, chce bieliznę na narty

myślałam że się wczoraj razem wybierzemy na mikołajowe zakupy, a on mi niespodziankę zrobił

zupełnie się nie spodziewałam
dziewczyny macie jakieś sprawdzone przepisy na piernik? ale na taki szybki ;-) co nei trzeba kilka dni/tygodni trzymać zaczyny w naczyniu glinianym
podzielcie się
