Cortina
Fanka BB :)
dziewczyny ale mam mega stracha przed tym ,że w sobotę mam jechać do Poznania rodzić, tymbardziej że Natanek źle się czuje, teraz doszło jeszcze mocne ropienie oczek i nie wiem od czego, biedak nic nie je a ja cały czas się martwię jak moge go zostawić gdy on taki chory ;/
Nie wiem czy jechać do tego Poznania (to wkońcu 110km) ja nawet nie wiem dlaczego gin chce bym już przyjechała i dlaczego mam mieć wywoływany poród bo nic nie mówił żeby z dzieckiem było coś nie tak. naczytałam się pełno złych opini o szpitalu na Polnej, tymbardziej że zakładałam że będę rodzić w Ostrowie bo własnie tam rodziłam synka i byłam mega zadowolona,no i mam tam znajomą położną. Boże nie wiem co robić, jak nie pojadę teraz do Poznania to w pon musiałabym iśc do gina bo akurat do pon mam L4.
kurde ciezka sprawa tu chory mlody, tu gin cie ciagnie tyle km dalej

a moze zadzown do gina powiedz mu jaka sytuacja ze dziec chory i zapytaj jakie ma plany co do ciebie ;-) ?
ciężko tu podjąć decyzję-..zawsze lepiej rodzić w sprawdzonym miejcu, które znasz.. Ale gin zaleca co innego
jak stoję to nogi swędzą i pieką..Z miłych rzeczy- cudownie wyczuwać nózię syneczka



zamówiłam im zajebistą karmę mokrą(taka w której jest co najmniej 34% mięsa a te z ryba to nawet koło 46% dla porównania whiskas ma 4% 
od razu spokojniejsza i nie łazi za mną do kuchni co sekundę.
Ale co tam, jak pisze Agaod raz się żyję. Wyciągnęłam moje druty i macham czapkę. W tv cały czas trąbią, że zima nas szybko nie opuści więc czapek nigdy nie za wiele :-)