Vani leż i zostaw resztę, wiem wiem, że ciężko, ale ja tak właśnie chyba uratowałam swoją szyjkę od skracania, po prostu są rzeczy ważne i ważniejsze, dziś się czujesz gorzej leżysz, jutro wstaniesz i coś zrobisz powolutku dacie radę, u mnie jeszcze miedzy świętami będzie ekipa od szafy garderobianej, bo juz nie pozwoliłam mężowi samemu skręcać, bo pewnie bym urodziła w tym bałaganie, trzymam kciuki;-)