Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Karolla przez to niskie cisnienie 117 na 70 makabra .... nie czaje dzisiaj dobrze
zapomnialam Ci odpoiwiedziec przepraszam....słoneczkim praze na patelni bez oleju wzucam na rozgrzana patelke i z minute trzymam na niej ziarka co chwile poruszajac patelka...
Myfcia mi dzisiaj mierzyli ciśnienie i miałam 115/70 i pwiedzieli, że to dla ciężarnej idealne ciśnienie. Tak to przeważnie 120/70 miałam. Lepiej mieć niższe niż za wysokie - napatrzyłam się na patologii na te biedne mamusie, które musiały albo się męczyć z nadciśnieniem albo z cukrem
To co do cisnienie to jestem lepsza. W poprzednii weekend 94 na 52. Super nie i jak tu nie spać. na szczęście nie mam w domu ciśnieniomierza, więc sprawdzam tylko u teściów i u gina oczywiście. Bo jakbym chciala codziennie to chyba bym się załamała.
Karola7 jak ginowi powiedzialam zadowolona przy ostatnim przeziebieniu ze nie mam na szczescie temperatury powiedzial mi ze to zle bo w ciazy progesteron ktory utrzymuje ciaze jest termo cos tam czyli wplywa na zwiekszenie temperatury ciala i do 37 i 5 kresek czasem moze byc.....zamarłam ale na szczesie narazie wszytsko ok.....
a co do cisnienia to wole nizsze ale kurcze tak sennie wtedy sie czuje....dziwnie
Ciśnienie mam 100 na 60 na standardzie. Jak nas w szkole mierzyli, ważyli i mierzyli ciśnienie, to pielęgniarka tak na mnie spojrzała i pyta: "a Ty w ogóle żyjesz?"
Dzisiaj to już spałam w autobusie na stojąco z twarzą na szybie od drzwi, bo był taki ścisk Ale udało się, już po zajęciach i mogę się zabrać za jedzenie i spanie. Trza się wziąć za siebie, bo mi się wyniki krwi pogorszyły sporo.
Ja to jeszcze nogdy nie miala wysokiego, więc nie wiem jak to jest. Ale w ciąży lepsze niższe niż wyzsze. Magduska to widze, że ty jak ja.
Wczoraj u mamusi zjadłam zupke dyniową - ale byla pychotka. A teraz zajadem sie pilawem z kurczakiem. Niebo w gębie. Mialo być na dwa dni, ale cos mi sie wydaje, że nie starczy.