Co do moich zachcianek to ostatnio wcinam: mleko, ser żółty, pomidory , surowa paprykę (mniam) ,marchewkę, kukurydzę gotowaną, surówki, owoce pod każda postacią , rybki , zupy najchętniej pomidorową ,krupnik, barszcz czerwony.
Wogóle zdecydowanie więcej piję mleka, jem dużo owoców i warzyw i to mi jakoś tak samo przyszło.
Co do słodyczy to różnie z tym u mnie bywa , czasem codziennie wcinam lody familijne , a czasem w zupełności mi wystarczają owoce.
A dzisiaj na obiad ziemniaczki kotlet mielony i gotowna marchewka.
W lodówce czeka bigos ugotowany przedwczoraj , ale to bardziej dla mojego męża, ja go próbowałam w trakcie gotowania , a teraz to jakoś nie mam ochoty. A mężuś się zajada oczywiście. :laugh:
Wczoraj był rosół, a w najbliższych planach mam leczo.