Witam!!
Widzę, że styna i mandrzejczuk miały niezłe przygody.
Ja dzisiaj z samego rana byłam u dentysty, bo mnie troche pobolewały dwa zęby no i mam dziurki, więc P. stomatolog zalożyła mi na razie tylko lekarstwo z "cementem" i powiedziała, że mam przyjść na plomby po porodzie. Całe szczęście, że reszta zębów zdrowa.
Potem pojechałam odebrać auto od mechanika i przezyła szok jak miałam zapłacić 1920 zł. Mam nadzieję, że teraz bedzie chodził bezawaryjnie.
No nic jadę teraz do mojego chrzesniaka. Wpadnę pewnie wieczorkiem
Buźka.