Ja też wpadłam na chwilke tylko się przywitać, moja córcia nadal zakatarzona , dzisiaj były dyżury przy małej musieliśmysie jakoś podzielić żeby wyjść gdzieś ze starszą córką. Mąż zabrał ją na basen a ja na babskie zakupy dla niej, ale miała radochę jak mogła sobie kupić kilka bluzeczek, czapke szalik i rękawiczki.
A z tą no spą to tak jak z wszystkim należy z umiarem, choć czasami trzeba brać, bo inaczej można dostać skurczów i jeszce wieksza tragedia.
Miłego wieczorku i udanej niedzieli