Witam,
to się posypały chrzciny tej niedzieli :-) gratuluję grzecznych dzieciaczków. Nasz też był bardzo grzeczny, mama niepotrzebnie panikowała. Pogoda była zwariowana tj. zimno, gorąco, burza - 3 mocne ulewy podczas pobytu w restauracji.
salsera super, że po domowych pysznościach, nie było takiej ostrej kolki. U nas dziś niewesoło, już zaliczyliśmy 1 atak, a boję się, że wieczorem będzie gorzej. Starałam się dużo nie jeść, ale mimo wszystko kupne to kupne.