Kamia, mnie mąż usilnie namawia na drugie od razu, ale jemu gównie chodzi o kwestie finansowe, bo odkąd poszłam na zwolnienie to zarabiam więcej niż jak chodziłam do pracy

Z jednej strony jest to niegłupie rozwiązanie, ma swoje plusy, ale z drugiej strony z dwójką takich małych berbeci bywa naprawdę ciężko. Moi znajomi mają dwójkę w odstępie nieco ponad 1,5 roku i przyznali kiedyś, że gdyby wiedzieli, że będzie AŻ TAK ciężko, to by się jeszcze trochę wstrzymali. Ja na początku swojego chorobowego, jakoś w 7 miesiącu ciąży, byłam u nich parę razy, żeby jakoś tą moją kumpelę w tym cyrku wspomóc

I powiem Ci, że jak wychodziłam stamtąd wieczorem to niekiedy miałam naprawdę serdecznie dość. A ona tak biedna codziennie. Później jak ta starsza skończyła dwa latka to byli bardzo zadowoleni i mówili, że już im jednak sporo lżej.
Jak to mówią, zawsze są plusy dodatnie i plusy ujemne
