reklama

Maj 2011

Kamcia - to teraz czekamy na zaproszenie na parapetówkę :)
persefona, aina - to zapraszam na piwko jak będziecie w Poznaniu :) na razie na Karmi albo inne bez alko.
Kamia - witamy

Przyznać mi się zaraz która mi syneczka podmieniła. Odpukać, odpukać, ale od tygodnia jest po prostu aniołkiem moim najgrzeczniejszym. Je co 3 godziny (oczywiście jak śpi to bywa, że i miną 4 a wieczorem chce już po 2,5 ale nie o to chodzi). Najada się w 10 minutek i już nie chce więcej. Potem półtorej godzinki na przewijaku (uwielbia przewijak bo lepiej widzi twarze i można się po zmianie pieluchy fajnie pobawić), na macie. Trochę sam się bawi, trochę jak się znudzi woła o towarzystwo i zmianę wrażeń. Potem zaczyna ziewać, trzeć oczka i marudzić i to znak że pora do wyrka. Dostanie smoka, ja go głaszczę po główce albo poliku i sobie zasypia. Półtorej godzinki spania i pobudka na jedzonko. Kluczem okazało się zrozumienie kiedy robi się śpiący, i że jest za mały żeby tak po prostu sam zasnąć - trzeba mu troszkę pomóc. A wcześniejsze wiszenie na cycu miało być żeby się uspić, płakolił też ze zmęczenia najwyraźniej. Teraz nareszcie mogę cokolwiek zrobić w domu bo wiem że pośpi tyle żebym zdążyła, mogę odsapnąć i nacieszyć się moim skarbem skoro wiem o co mu chodzi.
Swoją drogą tak szybko rosną te nasze dzieciaczki, że ja nie zdążyłam się nim nacieszyć jak był małym klopsem. Teraz już jest dużym klopsem i z każdym dniem coraz większym i coraz więcej ubranek wędruje do szuflady "za małe". I chociaż dużo go całujemy z mężem, przytulamy, gadamy i śpiewamy to za chwilę i tak uznamy że było nam tego za mało.
 
reklama
... i wtedy dochodzi się do wniosku, ze czas na drugie bobo:-) salsera no takie macierzyństwo to marzenie:-) fajnie, że tak sie rozumiecie z maluszkiem:-) ja też zauważyłam, ze im Tymek starszy tym łatwiej się nam "dogadać" a przez to jest mniej obupólnej frustracji:-)

dzięki dziewczyny za miłe powitanie:-)

a ja właśnie ogarniam mieszkanko i jednym okiem zerkam na rodzinka.pl:-)
 
Bry :-)

Wczoraj padłam jak kawka, nawet na BB nie weszłam, wstyd... Z okna słychać jak jedzie pociąg, przypomniały mi się godziny spędzone na podróżach i to usypiające, rytmiczne bujanie i zanim pociąg przejechał, spałam w najlepsze :zawstydzona/y:

Persefona współczuję, raz utracone zaufanie nie wróci nigdy, niepokój pozostanie choćby nie wiem ile lat minęło. Trudno tu coś radzić, śledzenie, szperanie po rzeczach to brzydka sprawa, a co jeśli jednak odkryjesz dowody niewierności, wszystko się zmieni. Z drugiej strony rozmowa o podejrzeniach niekoniecznie cokolwiek wyjaśni, mąż może zrobić się ostrożniejszy. Co by nbie zrobic w tej sytuacji będą dobre i złe strony. Ale chyba najgorzej jest udawać, że nic się nie dzieje. A ty kochana masz prawo czuć się niepewnie i masz prawo wymagać wyjaśnień. Po tym co zrobił to on powinien udowadniać, że nie jest podły.

Aina do mnie będziesz miała najbliżej;-)

Maja zdrówka wam życzę. Przy katarku istotne są dwie zasady, nawilżanie i udrożnianie noska, dobrze jest też kłaść dziecko na brzuszku i nieco unieść materac. Jak to mówią katar nieleczony trwa tydzień a leczony 7 dni ;-)


Karolq gratuluję czteromiesieczniaka!

Kamia witaj i się rozgość :-)
 
Witajcie,
Remiś dziś tak jak Igorek Jolci - nie dał mamusi pospać. Robił pobudki w nocy,ale jeść specjalnie nie chcial.Jedno mleko to na dwa razy mu dawałam. Teraz też marudził,więc zjadł i usnął,ale kręci się co chwilka. To chyba przez ten jego ząbek..:-(
Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia. I rzeczywiście tak jest. Chcę zapomniec o tym,co zrobił,ale w takich sytuacjach (gdy np. nagle gdzies jedzie i wraca późno) to wraca i nadal boli. Nie wiem co się dzieje,ale od wczoraj M się zachowuje inaczej-"czyt.lepiej". Wczorajszy dzień był przyjemny i obiecał mi,że takie teraz będą,bo chce,żebym była szczęśliwa. Powiedział że kocha mnie bardzo i w życiu nie zrobi takiej głupoty jak wtedy,bo za bardzo mu zależy na mnie i dzieciach. Aha i wczoraj wyskoczył mi z pomysłem żeby zapisać się na kurs tańca:eek:yyy...nie wiem co mam mu odpowiedziec:sorry:
Kamia witamy witamy:-)
salsera wpadniemy na piweczko;-)
 
Persefona zgódź się:-) mysmy przed slubem chodzili na kurs tanca:-) super spedzony czas- potanczysz. poruszasz się no i potulisz do kochanego:-)

dziewczyny nie wiem czy w dobrym wątku o to pytam (jak nie to mówcie) ale myślalyscie już ewentualnie o kolejnym bobasie? ja wiem, ze nasze maluchy maja dopiero 4 miesiące ale moze juz komus chodzily takie myśli po glowie?:-)
 
Kamia ja tam drugiego nie planuje więc o tym nie myślę. Ale z tego co słyszałam to dobrze odczekać trochę po jednym dziecku,żeby się dobrze organizm zregenerował. Pogadaj z lekarzem jak on to widzi. A co do kwestii wychowawczych to sama musisz przemyśleć czy dasz sobie radę z dwójką małych dzieci.
 
persefona - koniecznie idź na ten kurs :) Facet który chce tańczyć to skarb prawdziwy :) Mój się tylko poświęcił przed ślubem, tak to zawsze na solo się zapisywałam.

A my się na razie zapisalismy na pływanie dla bobasków, zaczynamy w sobotę :)
 
Jolek już rozmawiałam. w tej ciąży miałam skracjąca się szyjke i byłam na fenoterolu, i na tej wizycie po porodowej lekarz zaraz zapowiedział mi, że takie cos lubi wracać w kolejnych ciążach a wtedy juz zakłada mi krążek (chciał to zrobić juz przy Tymku ale maksymalna dawka leku zadziałała więc odstapił od tego, ale leki brałam prawie do samego końca i krótko po odstawieniu urodziłam). więc raczej mała różnica wieku u nas odpda z tego względu, ze mąż pracuje rankami i jestem sama z malym w domku, a wtedy nie dałabym rady. dlatego myślimy o takiej różnicy 2,3 lat:-) gdyby nie to to pewnie chcialabym wcześniej:-)

Salsera bardzo jestem ciekawa wrazeń po zajeciach bo sama bym sie chciała z małym wybrac:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry