• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2011

nadrobiłam dzień dzisiejszy ;-)
Lepi życzę zatam aby sobota i niedziala się Wam dłużyły ale tak przyjemnie;-), gratuluję ząbka i pierwsze górny ale super:-)
Paulina w mojej rodzinnej miejscowości babka robi takie lalki :tak:
Gaguś daj znać jak sytuation:***
Styna ale sen :-D:-D:-D:-DNadinkę wyjątkowo okrutnie męczą ząbki bidulka:-(, gratuluję postępów oj będzie się działo będzie;-)
Ypra tłusty czwartek może być i w sobotę a co tam:rofl2:
Bra UWIELBIAM how i met your mother Twój sen też fajny ale co z Biberem pytam separacja?:confused::eek::rofl2::laugh2:
Joluś pod podkład właśnie jak CK to musi być git:tak:, ja używam soraya, ale też i bazę pod cienie nakładam artdeco zarombiasza jest:tak:
 
reklama
czy dziś jest piątek 13.????bo patrząc na wydarzenia z dzisiejszego dnia to by pasowało.
Ale opisywac wszystkiego nie będę. Jestem cholernie zmęczona, więc chciałabym sie położyc wczesniej, choc nie wiem czy przy chorym dziecku to mi się uda.
Wkurzyły mnie dziś 4 kobiety!!!! pierwsza - moja znajoma, która ma córeczke młodsza o jakis miesiac od Stacha. Napisała mi sms-a, więc ja w odpowiedzi napomniałam, ze Stasiu goraczkuje i zaraz jedziemy do lekarza. Ja tu cała roztrzęsiona.....a ona mi wyjeżdza z tekstem: że mam strasznie chorowitego synka i że jakbym mu gotowała na bieżąco obiadki, a nie dawała pasteryzowane słoiki lub kupne - to miałby więcej witamin i by nie chorował, i jeszcze mnie pouczyła, zebym wyciskała dziecku soki na świeżo. No myślałam, ze ze złości rzucę tym telefonem. Ja tu zamartwiam sie o dziecko, a ona zamiast mi wspólczuc - napisac cos w tym stylu co moja inna kolezanka - że dzieci chorują i nic na to nie poradzimy, to mi dobija gwóźdz do trumny. To druga infekcja Stasia odkąd je słoiczki, nie jest stale chory. No nie wiem może ma rację, ale kurcze w mojej sytuacji nie jest tak łatwo codziennie ugotowac dziecku świeży obiad...eh :(
Druga wkurzyła mnie pielęgniarka w NOL. Jadę sobie do tej przychodni, w której zawsze był NOL, a tam zamknięta brama! dzięki temu, że wczesniej tam dzwoniłam, mialam zapisany w komórce numer, więc zadzwoniłam tam i pytam gdzie teraz są. Podaje mi adres, więc ja nie znając dobrze miasta pytam gdzie to jest dokładnie. to ta mi znów podaje adres, a ja na to, że nie znam dobrze miasta i zeby mi dokladnie wytłumaczyła, bo jestem w aucie, jade do nich z chorym dzieckiem i nie mam mozliwości spojrzenia na mapę. No to z wielką łaska wytłumaczyła mi, że za biedronką - jakby nie mogła tak od razu. A jak bylam na miejscu to okazalo sie, ze sobie gdzies polazła i kazałą na siebie sporo czekac.
Lekarka tez jakaś dziwna -mówię jej ile Stasiu wazy i pytam sie ile mam dawac dziecku leku, a ona mi pisze na kartce ile sie daje na 10 kg i kaze mi sobie przeliczyc tłumacząc, ze rodzice czekają na gotowca, a przeciez muszą sie sami tego nauczyc i ona zmusza rodziców do myślenia.wooooow
W efekcie było tak, że w domu z płaczącym Stachem na rękach, siedziałam nad ulotką i próbowałam przeliczyc ile musze dziecku podac leku, do tego dodali do butelki jakiś beznadziejny zakrapalacz - miałam zakroplic 38 kropli. Za pierwszym razem jak tylko ruszyłam łyżeczką -wylałam. Za drugim nie bylam pewna ile kropel puściłam. A to wszystko w akompaniamencie płaczu Stasia będącego stale na rękach. Maaaasakroza!
A czwarta - to farmaceutka w aptece - nie dośc, że musiałam zabrac ze sobą gorączkującego i marudzącego Stacha i nikt mnie nie przepuścił w kolejce to jeszcze ta ciiiiipa sprzedała mi za słabe czopiki, dla dziecka do 6 kg. Zobaczyłam to dopiero w domu - dobrze, że miałam syrop z parcetamolem, bo inaczej nie miałabym co podac dziecku, bo przeciez nie włożyłabym mu połtora czopka :szok: soro on nie daje sobie nawet pół włożyc
To tyle - wyrzuciłam to z siebie - teraz mi lepiej ;-)

Boję się dzisiejszej nocy, mam nadzieję, ze spadnie ta cholerna gorączka. Mam dawac co 4 godziny na przemian paracetamol z nurofenem, ale jak nie bedzie spadac to moge co 3 godziny.

tylko rzuciałm okiem co napisałyście:
bra - zostaw to co masz na głowie - wyglądasz super w tej fryzurce i tym kolorze
jaipur - to makijaz permanentny??? musimy o tym pogadac, bo tez od pewnego czasu zastanawiam sie nad kreską na dolnej powiece.
u mnie z włosami to ciężki temat - myje je rano i potem układam, o ile mi syn na to pozwoli. Jeśli nie jest łaskawy dla mamy to wlosów nie umyję i pozniej chodzę jak taki żul - mimo, że nie mam ombre ;)
i nie wiem co jeszcze....coś tam było o stynie i o tusku - musze przeleciec te kilka stron wstecz ;)
 
paula - :szok:czego to ludzie nie wymyślą... lalki śliczne, ale w końcu to TYLKO lalki...

jolek - ja nie używam, bo nie mam kasy na takie dodatki, ale jesli masz, to polecam.
Ja zawsze miałam problem z malowaniem powiek cieniami, bo bardzo szybko mi schodzą, bez wzgl. jakiej firmy i czy baza jest, czy nie. mam siostrę po szkółce dla kosmetyczek i mówi, że bardzo mi się tłuszczą:sorry2:, a cery tłustej nie mam:dry:, więc niestety nie maluję, bo jak mam pomalować i co kilka godzin poprawiać, to dziękuje:no:. Na co dzień podkład, tusz i mapka brązująca bądź róż. Podkład musi być, bo mam przebarwienia, nawet te ciążowe, które ponoć znikają, u mnie pozostały:-(. A przy włosach nigdy nie umiałam za dużo robić, więc fryzura musi byc łatwa do ułożenia, nie lubię bawić się w modelowanie itp. Zawsze zazdrościłam mojej siostrze, że potrafiła takie cuda z włosami zrobić... ale cóż, pod tym wzgl. jestem beztalenciem, a teraz dochodzi permanentny brak czasu, a permanentny makijaż by mi się przydał - zawsze 5 minut dłużej można by pospać z rana:-p

bra - ja tez spędziłam prawie cały dzień w kuchni, m.in. porcja zupek - baz wypełniła zamrażarkę, ale moja córcia dzis pierwszy raz moim obiadem pogardziła:wściekła/y:

dobrej nocy

edit:
gag - współczuję... zdrówka dla Stasia!
agacio - tej bazy nie znam, miałam tylko kiedyś próbkę Soraya. Może kiedys się na nia skuszę... ;) bo mam od czasu do czasu ochotę na wymalowanie powiek, ale to ciągłe poprawianie mnie skutecznie znięchęca...
 
Ostatnia edycja:
Jolus dzieki ze pytasz, w sumie juz jest ok (tylko wczoraj wieczorem mialam takie zawroty glowy ze myslalam ze na pogotowiu wyladuje, czulam sie jakbym z pol litra wypila).

Gag to straszne, wspolczuje Ci- w tej polsce to chyba nigdy nic sie nie zmieni...

Styna- Tusk, dobre... no ale z tego co widze to chyba bedziesz musiala ratowac to Euro :-D:-D
 
gag co za dzień. brak słów, na te wszystkie głupie baby. koleżanką się nie przejmuj, słoiczki też mają wartości odżywcze, są to zbilansowane posiłki idealnie dopasowane do dziecka. niech się odp.... jak jej nie pasuje. odpisałaś jej coś ? ja bym napisała kilka zdań.

mam nadzieję że nocka będzie lepsza. tego życzę. jutro nowy dzień. będzie lepiej.
 
gag: koleżanka niech się nie wymądrza, nie życze chorowania jej dziecku, ale jeślio zacznie to niech pomysli czy to aby nie od jej kuchni ... i swoja droga co jest zlego w słoiczkach? nie ma tam chemii a sklad jest taki sam jak domowych jedzonek. niech nie świruje wariatka (przepraszam, ale sie zdenerwowałam)
pielęgniarka i lekarka niech nie cwaniakują, bo są dla pacjentów a nie odwrotnie. to ich praca i obowiązek odpowiadac na pytania rodziców i udzielać im rzetelnych informacji. kto to widział aby matka z chorym dzieckiem na ręku musiała obliczac ile podać mu leku?!
a farmaceutka gapa i była to jak sądzę kwintesencja dzisiejszych przeżyć.

kurcze gag strasznie dużo masz na głowie, z tyloma rzeczami musiasz radzic sobie sama. jest ciężko , wierzę i gdy czytam o twoich zmaganiach to bardzo chcialabym ci pomóc, ale radzisz sobie fantastycznie!
mam nadzieję, że ta nocka będzie lżejsza i oboje ze Staśkiem odpoczniecie :***
 
Ostatnia edycja:
Gag
znajoma na drzewo:no:
Pielęgniarka NOL wymaga znajomości topografii miasta od wszystkich pacjentów? na drzewo z nią:no:
Lekarka minęła się z powołaniem powinna zostać nauczycielką matematyki zadania do mowe zadaje fuck :no:
Farmaceutka się pomyliła widocznie, ale możemy ciiiipę na drzewo odesłać;-)

Oby nocka minęła w miarę spokojnie, kotuś a ty sobie drzemaj najwyżej ustaw cicho budzik co te 3 czy 4 godziny bo nie wydolisz bidulko moja:-(
 
Ostatnia edycja:
Styna ale sen pośmiałam się troszuchn:)
Gag oby ten koszmarny dzień dla Ciebie skończył sie jak najszybciej i Staś przestał gorączkować.

Ja to dopiero wyglądam jak żul, chyba tylko powrót do pracy sprawi, że zacznę wyglądać jak normalny człowiek.
no nic uciekam zaraz spać.
Miłej nocki. PPaaapatki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry