Jolcia, kurcze, ale numer toż to zaraz roczek będzie

:-)
a u nas jakoś leci...

w sumie, to nawet nie wiem kiedy dzień zlatuje... dobrze, ze jest Mikoś, bo nie wiem jak bym dawała radę... a tak mam dla kogo:-)
wczoraj byliśmy u arelgologa (wybacz Kamcia, ale nie chce mi się po innych tematach latać...) i na środę mamy testy na mleko, a teraz mamy prowokację mleka... ale już widzę, ze Małego zaczyna wysypywać... a tylko dostaje po półtora łyżeczki do tego mleka dla alergików...
no i jak pisałam na karmieniu już się nie cycujemy (drugi dzień)
hmm... co jeszce... Mikołaj mówi tata, łazi od jakiegoś czasu przy pchaczu, kilka razy się puścił... oczywiście zębów w dalszym ciągu brak....
to chyba tyle, z tego co pamiętam hahaha