reklama

Maj 2011

hej!
A my dzisiaj pojechaliśmy odwiedzić mojego brata w nowym domku bo niedawno sie wprowadził, ale mu zazdroszczę tej przestrzeni i spokoju. No i stwierdziliśmy z M. że tez chyba będziemy się budować, tylko musimy znaleźć jakąś fajną działkę, sprzedać mieszkanko i będzie git.

A i miałam sie Was coś zapytać czy może przypuszczacie co to może być bo ostatnio zauważyłam, że Oli ma taki nieświeży i nieprzyjemny zapach z ust i się trochę martwię co to może być, chyba sie jutro przejdziemy do lekarza sie podpytać.
Do juterka.
 
reklama
Laski co jest? Strajkujecie czy jak??
Witam się poniedziałkowo :)
Dzisiaj jestem trochę rozżalona bo Martysia płakała jak wychodziłam do pracy, malutka moja:-(. Ja do drzwi, a Ona płacz i wyciąga rączki do mnie. Mąż musiał ją zagadywać, a ja wyściskałam, dałam buziaka powiedziałam, że kocham najmocniej na świecie i będę po południu i wyszłam. Całe szczęście mąż dzisiaj ma być już po 12 w domu, a ja powinnam przed 15 być.
Wczoraj byliśmy tylko chwilkę na spacerku bo wiało u nas okrutnie, niby słońce a taki silny wiatr.
Od jutra zaczynam jak mała zaśnie na noc- porządki wiosenno-świąteczne:baffled:, każdego dnia coś zrobić, to będzie mniej na koniec.
Na budowie postępy, elektrycy skończyli w sobotę, a w przyszłym tygodniu wchodzą tynkarze:-).

Majcia - Marti z kolei wczoraj bardzo mało jadła, mam nadzieję, ze to przejściowe bo Ona jedzenia raczej nie odmówi, a wczoraj jakoś tak jak wróbelek. Może u Polci też to przejściowe:)
Bra - zapowiada się remoncik - super :) Biedny małż pewnie się wytęskni za Lenonkiem, ale czasami nie ma wyjścia .
Udanego dzionka :)
 
cześć śliczne :)

faktycznie pustki, że hoho, gdzie sie podziałyście kobietki? :)

basiek oj az mam łezki w oczach jak sobie wyobrażę Martysię rano. ale napewno szybko zajęła sie zabawą i juz nie smutała, dobrze, że wcześnie wracacie z pracy to się będziecie mogli ściskac do wieczora :)

ja lecę bo młodzież mi ucieka ;)
 
Hej piękne:-)

Jestem u Mamusi:tak: Stęskniłam się za Wami!
Jaś śpi.

Podróż od teściów zajęła nam 6 godzin, Jaś tylko raz zapłakał. Był bardzo, bardzo dzielny pomimo tego,że od soboty rano miał temperature, wczoraj tez jeszcze go trzymało, dzis cisza.
Wstydzi się strasznie, wczoraj przyszła Jego chrzestna i siedział u mnie na kolanach 40 min. przytulony.
Pozniej poczytam troszkę wstecz:)
 
aina wspaniale, że juz jesteście u mamci, odpoczniesz, Jasio pobędzie z babcią i rodzinką :)
bardzo dzielny z niego chłopczyk, cieszę sie, że dziś juz bez temperaturki, oby tak zostało.
 
Hejka :-)

widać że weekendzik był bo rzeczywiście cicho tu... :tak:

Alex- własny domek super i życzę powodzenia ,a co do oddechu to z tego co wiem to może być wiele powodów i najlepsza wizyta u pediatry.
Aina- dzielny Jasiu :* , mam nadzieję że odpoczniesz troszkę sobie i że Jaś zaakceptuje zmianę miejsca i nie będzie już taki wstydniś :tak: a do kiedy zostajecie ?
Basiekk- buziaczki :*
Bra- fajnie bo każda zmiana w domku cieszy :tak:
 
basiekk u nas to jakiś czas twa- jak tylko mama znika z pola widzenia to pogoń za mamą.Jedyny sposób to zająć dziecia na chwilę, wtedy mama znika i niepostrzeżenie zamyka się drzwi od pokoju.Zresztą inaczej to jakbym była w domu to nie mogłabym pracować, bo gość by leciał i zaczepiał co chwilę.. A jakie to czujne, wystarczy ,że pod drzwiami skrzypnę podłogą to słyszę jak leci do drzwi i nawala w nie.Dlatego co jakiś czas mamusia wpada i wytuli juniorka. A jak jest w pracy to wytula po pracy.Taka dłuższa przerwa w tuleniu.

aina a co Jasinek tak wstydzioch się zrobił?

My mieliśmy wizytę teściowej w weekendzik, fajowo było.

wszystkim remontowo-budowlanym- ZEN życzę, bo zmiany fajna sprawa, ale czasami rodzą niepotrzebny stres..

kto jest dzisiaj okrąglaczkiem?:-)
 
No dokładnie Jaipur to wiesz co dzisiaj czułam, a jak tylko wracam do domu to najpierw biorę ja na rączki i tulę, ale żeby się dostać do biustu :-Dto często muszę się przebrać, więc oddaję babci na chwilkę to jest płacz okropny, więc często siedzi ze mną w garderobie i patrzy jak się przebieram:-D
Tak poza tym to jak to możliwe wizyta teściowej i fajowo???:-D

Aina
odpoczywaj u mamci ile wlezie.
Dzisiaj chyba nie ma okraglaczków :-)

Tak sobie patrzę dzisiaj na listę rozpakowanych majowych maleństw i zobaczyłam Madzik - Julek miał 4180 g i 61 długości kawał chłopa:-D i jeszcze urodziłaś Go naturalnie szacun kobitko :tak:.
 
Ostatnia edycja:
reklama
basiekk my mamy teściową ZEN:cool2: gorzej z mamuśką:sorry2:
Co do wyjmowania cysia, to od miesiąca gdzieś mam z tym spokój, juniorek nie chce już w dzień cysia.Nawet jak wyciągnę i zaoferuje to da mu buziaka,złapie buziakiem i zaraz puszcza.Chyba tak robi ,żeby mamie przykrości nie robić- " mama ja już duży-mlesia nie chce, cysia nadal kocham, więc mu buzi dam".Więc teraz jest tylko tulenie i buziakowanie. Oczywiście tęsknie trochę za tym pośpiesznym wyjmowaniem cysia i karmieniem zaraz po powrocie.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry