Ja mam przewrotną odpowiedź na pytanie, kiedy pozbędę się psów, a kiedy ty pozbędziesz się starych rodziców?
Albo jest się odpowiedzialnym albo nie. Człowiek oswajając psa stał się za niego odpowiedzialny. Jeśli ktoś oddaje zwierzaka po narodzinach dziecka, jest niegodny zaufania i niedojrzały.
Ja mam dwie suczki i pierwsza rzecz jaką zrobię po powrocie ze szpitala, to dam suniom polizać maleństwo po rączce. Psy jako członkowie stada chętnie witają nowych członków. A jeśli dorośli zachowują się przy dziecku nienaturalnie, krzyczą, izolują, odbierają psu wszystkie przywileje nagle i bez ostrzeżenia, sami przyczyniają się do problemów.
Mamy 9 miesięcy na przygotowanie psa do zmian. Moje baby już zostały przeniesione do kuchni i kompletnie tego nie kojarzą z dzieckiem, bo go jeszcze nie ma. Do tego od wielu tygodni wyciszam je, aby na komendę szły na posłanie i zachowały spokój, żeby nie szczekały gdy ktoś się kręci pod drzwiami, nie dziwi już je łóżeczko w naszym pokoju. TZ przyniesie ze szpitala ubranko i da suniom do wąchania wraz z nagrodą. Jeśli to wszystko zrobi się z głową, pies skojarzy dziecko tylko pozytywnie. Spacery przy wózku, smakołyki regularnie wypadające z dziecka, nowy obiekt uwielbienia :-)
Pies to zwierzę stadne, im większa rodzina, tym jest szczęśliwszy.